FANDOM


Kastieeeel
Oznaczenia
- lov spada
// lov nie zmienia się
+ lov zwiększa się
Przydatna informacja
Wciśnij CTRL + F i wpisz słowa kluczowe, by szybko odnaleźć dialog którego szukasz.
Jeśli po kilku próbach oraz szukaniu ręcznym nie jesteś w stanie odnaleźć danej rozmowy, napisz o tym na forum

Liceum

Odcinek 1


A. Dzień dobry, jestem nowa. Szukam kogoś, kto mógłby mi pokazać szkołę. -
B. Dzień dobry, jestem nowa. // (dalsza rozmowa +)
C. ...Cześć? + (brak dalszej rozmowy)


No i...?
A. Zawsze jesteś taki miły? +
B. Widzę, że masz niezły charakterek. -


Szczególnie dla nowych, jestem Kastiel.
A. Ja jestem Sucrette, miło cię poznać. -
B. Ja jestem Sucrette, wpadnę później. Dopiero co przyjechałam i mam urwanie głowy z papierami. +


Ha ha, wiem, o co chodzi. Powodzenia z tym durnym gospodarzem.
A. Jest z nim jakiś problem? + (dalszy dialog)
B. (Nic nie odpowiadasz i idziesz dalej.) // (koniec rozmowy)


Ha ha! W życiu nie widziałem tak spiętego i sztywnego typa.
A. Nie zgadzam się, wydaje się być bardzo sympatyczny! -
B. Ach, nie wydaje mi się, żeby to było prawdą... +



A. Masz może mój formularz? -
B. Gdzie mogę zrobić zdjęcie do dokumentów? -
C. Masz może kasę na opłatę za moją teczkę? -
D. (o nic więcej nie pytasz) //


Znowu ty?
A. Tak, przeszkadzam ci? //
B. Twój t-shirt coś mi mówi. + (dalszy dialog)
C. Co to za chuligańskie ciuchy? -


Ach, tak? I co ci to przypomina? Rysunek na tyłku twojego ostatniego kucyka pony?
A. Nieprawdopodobne, to znana marka gotyckich ubrań. //
B. Nieprawdopodobne, to logo grupy rockowej. +
C. Nieprawdopodobne, to logo super znanej gry online. -


A więc nowa, znasz grupę Winged Skull?
A. Ach, tak? Też lubię rock, od czasu do czasu. +
B. Yeah! Rock me baby, uwielbiam rock! //
C. Wszystko czego nienawidzę... -

Odcinek 2

Pewnie, tak jak i połowa szkoły.
A. Śmieszy cię to, co? A może po coś tu jesteś?
B. To nie jest śmieszne! To nie twoja twarz była pomazana i rozwieszona po całej szkole! +
C. Nabijaj się dalej, śmiało! I tak mało mnie to obchodzi...


I niby dlaczego? Poza tym nawet nie wiem, kto to zrobił.
A. To te trzy głupie dziewczyny! // (dalszy dialog)
B. Daj sobie spokój.
C. Proszę, pomóż mi...


Sucrette, co tu robisz?
A. Nic ciekawego, a ty?
B. Uciekam przed grupą trzech głupich dziewczyn. // (dalszy dialog)
C. Uciekam przed pociskiem... +


Ahahaha, mówisz o siostrze Nataniela i jej koleżankach? To prawda, że w kategorii na najbardziej nadęte panienki mogłyby dostać Złotą Palmę...
A. A więc pomożesz mi? // (dalszy dialog)
B. To pewne... Ale przecież ja im nic nie zrobiłam.
C. Pewnego dnia znajdę sposób, żeby się zemścić. + (koniec dialogu)


Ahahah... i co niby mam zrobić? Zbić je?
A. Zrobiłbyś to? Mogę ci nawet zapłacić, jeśli chcesz! -
B. Jesteś okropny, aż tyle to od ciebie nie wymagam! -
C. Hehe, dalej, przy odrobinie szczęścia może uda ci się je pokonać. Ja będę sędzią! //


Hej, poczekaj! Co to ma znaczyć, że „przy odrobinie szczęścia mogę je pokonać”? Mnie też chcesz wciągnąć w problemy? (szturcha mnie, uśmiechając się)
A. ?!? (śmiejesz się i odchodzisz) //
B. ?!? (śmiejesz się i też go szturchasz) +


Może.
A. Mógłbyś czasem wyrażać się jaśniej? Wkurzasz mnie!
B. Proszę, pokaż mi, gdzie to jest.
C. A może nie? +


W sumie to dlaczego szukasz tego klubu?
A. Powiedziano mi, że muszę należeć do jakiegoś klubu licealnego. Czy coś w tym stylu. +
B. Dyrektorka poprosiła mnie, żebym się zapisała do jednego z licealnych klubów.
C. Nie do końca wszystko zrozumiałam, ale muszę się zapisać do jednego z licealnych klubów.


Obcy.
B. A co, jesteś zazdrosny? + (przy wysokim lovometrze)



A. Proszę, podpisz to. //
B. Znowu zwiałeś z lekcji? Mam dla ciebie usprawiedliwienie do podpisania. +
C. Mam dla ciebie usprawiedliwienie do podpisania. To od Nataniela.


No, co jeszcze?
A. No podpisz to i już nie będziemy o tym więcej gadać.
B. Naprawdę nie podpiszesz?
C. Widzisz, on nalega... +


Co jeszcze! Ale się uwzięłaś!
A. Ech... No wiem, ale Nataniel też mi nie daje z tym spokoju... +
B. Prawdziwy mężczyzna, tak jak sam mówiłeś, bierze za siebie odpowiedzialność, a więc podpisz to i kropka. -
C. Ech... Powiedział, że gdybyś sam był prawdziwym facetem, to wziąłbyś na siebie odpowiedzialność i to podpisał. A więc gdybyś zechciał... //


Rozumiem, ale jestem tak samo uparty jak on. Nic nie podpiszę. Poza tym, jestem pewien, że robi to z nadzieją, że uda mu się mnie wyrzucić ze szkoły.
A. No dobra, słuchaj, mam już dosyć tych waszych historii. Podpisz to, a jeżeli ci się to nie podoba to wyjaśnisz to z nim. (Zmuszasz Kastiela do podpisania usprawiedliwienia) -
B. Co, naprawdę? Nie chcę, żebyś wyleciał ze szkoły. Daj sobie spokój z tym papierkiem, oddam mu go. (Nie zmuszasz Kastiela do podpisania usprawiedliwienia) +


Haha, tak, wiem. A więc? Co będę z tego miał, jak ci pokażę, gdzie to jest?
A. Ech...
B. Przyjemność z faktu towarzyszenia mi? +
C. Nic, ale i tak przecież możesz to zrobić.


To po lewej, na dziedzińcu, z drugiej strony znajduje się klub ogrodników. Wiesz przynajmniej, co masz robić?
A. Ech... nie. +
B. Pomożesz mi?
C. A ty nie wiesz? -


Klub ogrodników? Niby czemu miałbym wiedzieć? To zajęcie dla dziewczyn.
A. Szczerze to nie miałam wyboru. Klub koszykówki jeszcze mniej mnie interesował.
B. Nie żartuj sobie ze mnie, przecież nie jesteś od dwóch dni w liceum?! Musisz dobrze wiedzieć, co gdzie się znajduje. -
C. Nic, ale i tak przecież możesz to zrobić?



A. Cool, widzisz, jak chcesz, to możesz! (klepiesz go po przyjacielsku w ramię) +
B. Dziękuję. Widzisz, to nie jest takie trudne, oddać komuś przysługę.
C. Wiesz może, gdzie ona jest?


Aha, zdecydowałaś już, jaki kwiat zanieść do jakiej sali?
A. Tak, postanowiłam zanieść fikusa do sali lekcyjnej, a mimozę do pokoju gospodarzy.
B. Tak, postanowiłam zanieść mimozę do sali lekcyjnej, a fikusa do pokoju gospodarzy.
C. Nie za bardzo, masz jakiś pomysł? +


Na twoim miejscu zaniósłbym raczej fikusa do sali lekcyjnej, a mimozę do pokoju gospodarzy.
A. Ach... To ja zrobię na odwrót. +
B. Okej, zrobię jak mówisz.


Co robisz?
A. Muszę zanieść kwiatki do sali lekcyjnej i do pokoju gospodarzy. //
B. Myślałam, że rośliny cię nie interesują? Muszę zanieść kwiatki do sali lekcyjnej i do pokoju gospodarzy. +
C. Coś. -


Przed pociskiem? Mówisz o Natanielu?
A. Tak właściwie to myślałam o pewnym znajomym, który przypałętał się za mną, aż do tego liceum. //
B. Nooo, nudny z niego typ. +
C. Nie, tak właściwie to ty jesteś tym pociskiem... A Nataniel, z tego co wiem, to nic ci chyba nie zrobił? -

Odcinek 3

Pewnie, nie dam się wyrzucić za coś takiego, a tak w ogóle... Czy to przypadkiem nie pies przebiegł właśnie za tobą?
A. Ach! Był tam?! Muszę go znaleźć za wszelką cenę dla dyrektorki! -
B. Ach! Był tam?! Dyrektorka nakrzyczała na mnie tylko dlatego, że jej pies uciekł! //
C. Ach! Był tam?! Dyrektorka wpadła w szał i kazała mi go znaleźć! +


Hahaha, nic dziwnego, stara i jej pies... Powodzenia w schwytaniu tego brudnego zwierzaka. W najgorszym razie, jeżeli go nie znajdziesz, będziesz musiała zostać godzinę lub dwie po lekcjach. To wszystko.
A. Dzięki, ale nie mam zamiaru mieć takich problemów jak ty. -
B. Mimo wszystko wolę się nie podkładać. +
C. Taaak, to nic wielkiego, ale wolę unikać kłopotów. -


Czemu ostatnio mi pomogłaś? Wtedy gdy mnie nie zmusiłaś do podpisania usprawiedliwienia.
A. Ech... sam się domyśl, haha. +
B. Było mi ciebie szkoda.
C. Sama nie wiem, ale chyba dobrze zrobiłam, co?


Czemu stanęłaś wtedy po stronie Nataniela?! Wtedy, kiedy zmusiłaś mnie do podpisania usprawiedliwienia!
C. Czułam, że tak trzeba... Powinnam zostawić was samych. +


Pewnie, że nie, to nie mój problem.
A. @??!!# A ja się męczę, żeby go znaleźć! +
B. Przeginasz! Szczególnie że wiesz, że nie mogę go znaleźć! -
C. A ja się męczę, żeby go znaleźć! Wcale nie jesteś miły! -


A więc poszukiwania pieska dały jakieś rezultaty?
A. Niezbyt. Ale mogę się założyć, że ty nie masz zwierząt.
B. Niezbyt. Ale mogę się założyć, że ty masz kota. -
C. Niezbyt. Ale mogę się założyć, że ty masz psa. +


Tak, masz rację. Nie lubię kotów. To zbyt niewdzięczne bestie. Za to mam dużego psa, który nie ma nic wspólnego z psem dyrektorki.
A. Też się nazywa Kiki? +
B. To nieprawda, że koty są niewdzięczne! Bywają słodkie i milutkie.
C. Trochę się boję dużych psów, bywają niebezpieczne...


Hahaha... Oczywiście, że nie. Mój nazywa się Demon.
A. Demon? Groźnie... +
B. Dziwne imię jak dla psa, nie uważasz? -


Owczarek francuski.
A. Och, nie znam. +
B. Ach, to jedna z niebezpiecznych ras? -
C. Ach tak, to pies, który jest cały biały. -


Znowu masz z nią problem?
A. Nic konkretnego. Chciałam o niej pogadać z Natanielem, ale nie chce mnie wysłuchać. +
B. Nic konkretnego, ale nie znoszę jej. Nie wiem, co zrobić.
C. Nic konkretnego, ale mimo to cały czas mi dokucza.


Czy to wiem? Może trochę, hehe.
A. I podoba Ci się? //
B. To takie oczywiste, czy co? +
C. Czy mi się wydaje, czy ty się tym chwalisz?! -


Heh, Nataniel jest zbyt zaślepiony swoją braterską miłością, żeby zauważyć, że jego siostra to żmija. Co ci mogę więcej powiedzieć?
A. Widzę, że się ze mną zgadzasz. Spróbuję z nim o niej pogadać pewnego dnia... -
B. Wiesz, że ona chce z tobą chodzić? +


Och, znowu siedzisz w krzakach.
A. Heh, tak. Sam powinieneś tego spróbować. -
B. Heh, wolałabym zmienić to na koszykówkę, ale nie mogę. +
C. Tak, w ten sposób mogę spędzić trochę czasu z Jadem. //


Obcy.
A. Nie mów tak. On jest naprawdę sympatyczny. //
B. Co, jesteś zazdrosny? +/- (zależy od lovemetru: jeśli masz wysoki, to wzrośnie, a jak niski, to spadnie.)

Odcinek 4

(Przy oprowadzaniu Farazowskiego po szkole)
A. To jest dziedziniec. Radzę tu nie przychodzić, jeżeli nie chce pan spotkać nieprzyjemnych typów. +
B. A więc to jest dziedziniec - ale nauczyciele nie przychodzą tu często, prawda? -
C. A więc to jest dziedziniec, radzę tu nie przychodzić, jeżeli nie chce pan spotkać takich czarujących wyrzutków jak ten tutaj. -



A. Chyba śnię! Wiesz, że dałam się okraść Amber?! -
B. Uffff, w końcu skończyłam oprowadzać tego profesora. +
C. Amber to naprawdę wstrętna krowa! -


A więc, masz dla mnie jakąś kasę?
A. Tak, oczywiście. Poczekaj, sprawdzę ile mam przy sobie... -
B. Chyba w twoich snach! -
C. ... +


Co ja mogę wiedzieć, nie zastanawiałem się nad tym...
A. Prrrrooooosszzęęęę!
B. Jestem pewna, że taki cwaniak jak ty musi mieć jakiś pomysł! -
C. Naprawdę nie masz żadnego pomysłu? //


Jak to?
A. Dałam się przyłapać, gdy mazałam po szafce!
B. Twój pomysł był beznadziejny! Dyrektorka złapała mnie na gorącym uczynku! -
C. Jestem zawiedziona. Zostałam przyłapana w ostatniej chwili! +


Zrobiłaś to w biały dzień? Postradałaś zmysły?!
A. Przykro mi, że nie jestem w tym tak obcykana jak ty! -
B. Mogłeś mnie chociaż uprzedzić!
C. Taaa... Trudno, już po wszystkim. Za karę muszę zmazać wszystkie napisy. //


No dobra, powiesz mi w końcu tę wielką nowinę czy nie?
A. Byłam na klatce schodowej z Li i widziałam ducha! //
B. Widziałam ducha! //
C. Nie domyślasz się? -


Swoimi palcami?
A. Haha, bardzo śmieszne... -
B. Ech, nigdy tego nie robiłam! //
C. A tak na serio?


Czasem naprawdę jesteś głupiutka! Pewnie, że nie. Dziewczynko, duchy nie istnieją.
A. Ja wierzę, że istnieją. -
B. To jak wytłumaczysz to, co widziałam?
C. Mów, co chcesz, ale tam na schodach coś było. //


A więc duchy palą i jedzą plastik?
A. Skończysz się w końcu ze mnie nabijać? //
B. Ktoś musiał palić tutaj papierosa. //


Heh, Nataniel jest zbyt zaślepiony swoją braterską miłością, żeby zauważyć, że jego siostra to żmija. Co ci mogę więcej powiedzieć?
A. Widzę, że się ze mną zgadzasz. Spróbuję z nim o niej pogadać pewnego dnia... +


Hahaha... Masz jakiś pomysł?
A. Sama nie wiem... +
B. Słuchaj! Skoro Amber chce z tobą chodzić, to może razem coś wykombinujemy? // (w dalszym dialogu każda odpowiedź obniża lovometr, zobacz poniżej)


Hmm... Na przykład?
A. Hmm... Możesz zaprosić ją na randkę, a potem ośmieszyć przed wszystkimi! -
B. Hmm... Możemy sobie razem zrobić zdjęcie, które później jej dasz? -
C. Hmm... A gdybyśmy się specjalnie pocałowali na jej oczach? -


Hmmmm... Zdziwiłbym się, gdybyś zobaczyła, co to było.
A. W sumie to uciekłam, zanim zobaczyłam, co to było, ale usłyszałam coś! //
B. Skąd możesz wiedzieć, co mogę zobaczyć, a czego nie? -
C. Przyrzekam! Słyszałam ten sam hałas, co wczoraj! -


Nie wiesz, co to jest?
A. Plastikowe akcesoria.
B. Modne akcesoria. -
C. Akcesoria do gitary. +


Heh, zdarza się.
A. Ale nie tobie, nie znosisz go! +
B. O czym gadaliście?
C. Coś przede mną ukrywacie, jestem bardziej niż pewna.

Odcinek 5

No i? Mnie to nie dotyczy.
A. Nie cieszysz się? Ty, który nie cierpisz Nataniela? -
B. Naprawdę? Jesteś pewny, że "w ogóle" cię to nie dotyczy? -
C. Nie sądzisz, że trzeba by mu pomóc? //


Nie.
A. Jesteś pewien? //
B. Powiedziałbyś mi, gdybyś coś wiedział? //
C. Jestem pewna, że wiesz, gdzie on jest! -


(Rozmowa o sprawdzianie)
A. No weź, powiedz mi prawdę! Nikomu nic nie wygadam, obiecuję! -
B. Wiesz, że ktoś ukradł kopie przyszłych sprawdzianów? //


Serio? A więc na razie z tym jednym mamy spokój.
A. Masz dobre stopnie?
B. Wyglądasz na zadowolonego... -
C. Dalej nie masz mi nic do powiedzenia?


No cóż... Ani dobre, ani złe. Dlaczego pytasz?
A. A tak tylko chciałam wiedzieć. -
B. Chciałam sprawdzić, czy przypadkiem nie masz interesu w tym, żeby ukraść te sprawdziany!
C. Znasz ludzi, którzy mają problemy, żeby zaliczyć sprawdzian? +


Ależ oczywiście...
A. Nie żartuję, chociaż raz mógłbyś być milszy. +
B. Naprawdę nie masz z tym wszystkim nic wspólnego?
C. Masz pomysł, kto mógł to zrobić? -


Tak, trzymaj. A teraz proszę cię, przestań mnie już o wszystko oskarżać.
A. Sorry, teraz ci wierzę. //
B. Wiedziałam, że to ty je miałeś! -


Nie wiem, połowa szkoły? Ich wszystkich też masz zamiar dręczyć?
A. (Nalegasz) //
B. (Nie nalegasz) //


Spoko, co za nowina.
A. Wiedziałeś o tym? -
B. Gdyby kiedykolwiek uprzejmość była w sprzedaży, nie zawahaj się skorzystać, okej?
C. Myślałam, że to mogło cię zaciekawić. +


A to ciekawe...
A. Naprawdę myślałam, że to byłeś ty.
B. Jak ona mogła zrobić to swojemu bratu?
C. Mam nadzieję, że ją wyrzucą. +

Odcinek 6

Już ci powiedziałem. Niech sobie znajdzie nową dziewczynę.
A. Pfff... Jesteś beznadziejny. //
B. Przypomnij mi, żebym nigdy więcej cię nie pytała o te sprawy. //
C. Wiesz co, istnieją faceci, którym naprawdę zależy na ich dziewczynach. //


Wiadomo i to wiele. A co, chcesz być następna?
A. Przykro mi, nie jesteś na liście moich kandydatów. -
B. Pewnie, że chcę!
C. A co, jesteś wolny? Przecież masz takie powodzenie. +


Czemu cię to interesuje?
A. Przez ciekawość. //
B. Zastanawiam się dlaczego jesteś wolny i tyle. //
C. Serio, jakaś dziewczyna z tobą wytrzymała? +


Pękły mi dwie struny w gitarze! I co zmieni to, że ci to powiedziałem?
A. Jak to się stało?
B. Ech, to nie tak...
C. Wystarczy, że kupisz nowe. +


Szkoda tylko, że nie mam kasy, aby kupić nowe!
A. Czaję, czaję. Kupię ci nowe. (Idziesz kupić struny do gitary) + (Butterfly Quality)
B. Żartujesz! Radź sobie sam! (Nie kupujesz strun) -


Nie wiem, może dlatego, że cały czas zadajesz za dużo pytań. Myślałem, że może to dlatego cały czas prowadzisz jakieś dochodzenia.
A. Według ciebie jestem za bardzo ciekawska?  //
B. Może dla odmiany ty chciałbyś mi zadać jakieś pytanie? +
C. Hahaha... Będziesz się śmiać. Właśnie szukam pierścionka. Nie znalazłeś go może przez przypadek? //


Hmm... No nie wiem. Jakie lubisz jedzenie?
A. Pizzę, hamburgery... +
B. Uwielbiam słodycze. //
C. Lubię dobrą kuchnię, restauracje itd.


Hmmmm, nie wiem. Nie mam żadnych pytań.
A. Świetnie, fajnie, że się mną interesujesz... //
B. Tym lepiej dla mnie. //
C. Gdybyś jednak miał jakieś pytania... //


Czemu ostatnio mi pomogłaś? Wtedy, gdy nie zmusiłaś mnie do podpisania usprawiedliwienia?
A. Ehh... Sam się domyśl haha. //
B. Było mi cie szkoda.
C. Sama nie wiem, ale chyba dobrze zrobiłam, co?


Pewnie, że nie. Wyglądam jakby było coś nie tak?
A. Kastiel... wspaniały chłopak i do tego taki uprzejmy. //
B. Serio, co ci się stało?  //
C. Zaczynam mieć już tego dosyć. Co bym nie powiedziała, zawsze jest źle. //


Myślisz, że mnie to interesuje?
A. Tak tylko mówię...  -
B. Jak zwykle miło było z tobą pogadać. +
C. (Nie nalegasz)

Odcinek 7

Nie, skąd miałbym to wiedzieć? Ta dziewczyna zawsze łazi za tym idiotą, gospodarzem. Wiem jak się nazywa i to mi wystarczy.
A. Po co ja Cię w ogóle pytałam? //
B. Powinieneś się chyba trochę interesować innymi, co? +


Cały dzień o niej gadasz.
A. A co, jesteś zazdrosny? + (przy wysokim lov.)
B. ... A więc, widziałeś ją?


Biorąc pod uwagę to jak na mnie patrzysz to nie mam najmniejszego powodu, żeby być zazdrosnym.
A. Nie mam pojęcia o czym mówisz! -
B. Chyba śnisz.


Zazdrosny o co? Melania nie jest w moim typie...
A. Idioto, to nie to miałam na myśli!
B. Hahaha, bardzo śmieszne... +


Dzisiaj też szukasz Melanii?
A. A ty szukasz kłopotów... +
B. Hahaha bardzo śmieszne! Chyba jesteś w dobrym humorze! +
C. Nie, to ciebie szukałam. //


Nie, nie mam żadnego pomysłu.
A. Nawet najmniejszego?
B. Ech muszę szybko coś wymyślić! +
C. Do niczego się nie nadajesz...


Mogę poszczuć ją moim psem jeżeli będzie ci sprawiać kłopoty.
A. Może lepiej nie?
B. Haha, niezły pomysł. +
C. Spoko, jestem już duża i sama sobie poradzę. +


Było mi jej szkoda, to wszystko. Kiedyś jej brat był zupełnie inny... Różne rzeczy się działy...
A. Nataniel? To dziwne... //
B. Było ci jej szkoda... to znaczy? //

Odcinek 8


A. (Udam, że o niczym nie wiem)
B. (Pogadam z nim o tym)


Ach, tak? Wiesz co, niezbyt mnie interesują takie rzeczy.
A. Ale to świetna sprawa! Jestem pewna, że będziemy się świetnie bawić!
B. Jednocześnie, to nie ma zbyt wiele rzeczy, które ci się podobają... //
C. Mnie też nie, ale lepsze to niż siedzenie w szkole.


Wolę oglądać filmy, niż czytać.
A. Jaki rodzaj filmów lubisz oglądać? //
B. W takim razie my też nie mamy ze sobą zbyt wiele wspólnego.


Na pewno nie filmy dla dziewczyn. Lubię kino akcji. Horrory od czasu do czasu też są niezłe.
A. Brrr... Boję się oglądać horrory. -
B. Ja też! Filmy przygodowe są najlepsze! //
C. Czyli to czego ja nie cierpię. +


Czemu wydaje mi się, że tylko mi zadajesz takie pytania...?
A. To z powodu twojego buntowniczego wyglądu... -
B. Bo mam wrażenie, że znasz się na tych sprawach. -
C. Przecież nie zapytam o to Nataniela... + (albo - zależy od lov)


Nie potrzebuję jej pomocy, aby wiedzieć, że mnie lubisz. Nie jestem ślepy.
A. C-co?! O czym ty gadasz?! Dobrze się dogadujemy i tyle!
B. Chyba mieszasz swoje marzenia z rzeczywistością.
C. Wyglądasz na bardzo pewnego siebie... Masz jakieś dowody?


Nie zauważyłaś jeszcze, że w ogóle nie lubię tych samych rzeczy co ten typ?
A. Tak, ale czytanie to inna sprawa. //
B. Och, a myślałam, że jesteście jak bracia... -
C. Za to wczoraj zauważyłam, że wcale się tak bardzo nie różnicie. - (albo +, to zależy od lov.)


Ach tak? Spróbuj się nie zgubić. Nie mam ochoty iść cię potem szukać.
A. Mam bardzo dobrą orientacje w terenie! +
B. Patrz na siebie.
C. Bardzo śmieszne. //


Wyluzuj, to tylko sprawdzian. Jeżeli go nie zaliczysz to nie jest koniec świata.
A. Wolałabym jednak zaliczyć ten sprawdzian. //
B. Taaak, to prawda... Nie powinnam się tak przejmować. //
C. Ciii! Przestań juz gadać! Muszę się skoncentrować na tym czego się wczoraj nauczyłam! //


Ach tak? A więc?
A. Myślałam, że cię to zainteresuje... //
B. Nic, już nieważne.
C. To super, no nie? //


Ach tak? Nie obchodzi mnie to...
A. Chyba niezbyt wiele rzeczy cię interesuje, co? //
B. Ciągle się zastanawiam, dlaczego dalej próbuję z tobą gadać. //
C. Ja się ucieszyłam na tą wiadomość. //


Nie zauważyłaś, że wszyscy zachowują się jakoś dziwnie?
A. Nie za bardzo. //
B. Tak. Mam wrażenie, że wszyscy się zmówili, aby się teraz uczyć i powtarzać. //


Nie miałem powodu, aby ci o tym mówić. Jesteś na tyle duża, aby radzić sobie sama.
A. To prawda, że pomaganie innym nie jest w twoim stylu...
B. Chociaż raz mogłeś zrobić wyjątek! //
C. Bo co, tobie nigdy nie zdarzyło się zapomnieć o czymś takim?


Nie mam potrzeby powtarzać. Ale ty, to myślałem, że o tej porze będziesz siedzieć z nosem w książkach.
A. Właśnie szukam jakiegoś spokojnego miejsca, gdzie mogłabym się pouczyć.
B. Chciałabym, ale nie ma szans, żebym znalazła jakieś spokojne miejsce! +
C. Wszędzie, gdzie nie pójdę już ktoś siedzi i powtarza...


Zazwyczaj jesteś bystrzejsza. To nie moja wina, że zapomniałaś...
A. Serio mogłeś mi powiedzieć!
B. Gdybym nie spotkała Nataniela to miałbyś niezłe kłopoty! -
C. Wyobrażam sobie, że nieźle się bawiłeś... //


Haha, to prawda. Ciągle się zastanawiam jak on daje sobie radę. Nigdy nie wyładowuje swoich emocji...
A. Może nie ma takiej potrzeby?
B. A ty jak się wyładowujesz?


Ach tak? Niech zgadnę, czy to nie przypadkiem przez pewną pustą blondynkę?
A. Nieźle... Jak na to wpadłeś? -
B. Tak... Znowu mnie okradła. -
C. Znasz karate? + (przy wyższym lov lub // i - przy niższym)


Zastanawiam się dlaczego Amber cię tak nie lubi.
A. Nie wiem, była już taka odkąd zobaczyłam ją pierwszy raz w szkole. -
B. Wiesz, że dla Kena też była taka wredna? //
C. Gdybym tylko to wiedziała... -


Tak, tak myślę.
A. Mógłbyś się wysilić! -
B. To ważne!
C. Świetnie, już nie muszę się o nic martwić... //


Odpuść sobie. Cały dzień się tym zajmowałaś. Nie masz ochoty porobić coś innego?
A. Tak... Masz rację.
B. Nie, serio wolę się pouczyć. (ILUSTRACJA)

Odcinek 9

Skoro już zdecydował, że nie będzie posłuszny, to mogłaś wykorzystać okazję i go czymś zwabić. Najlepiej by było go złapać, gdy był blisko ciebie. Ale i tak pewnie nie dałabyś rady...
A. Ah! Nie wyładowuj swojej frustracji na mnie!? -
B. To nie moja wina! I tak nieźle mnie przestraszył! -
C. Jeżeli już musisz kogoś obwiniać to zacznij od siebie! Mogłeś lepiej wytresować swojego psa! --


No proszę. Nie masz żadnej złośliwej odpowiedzi? Dobrze mi się zdawało?
A. Chyba śnisz na jawie. -
B. Jak gdyby było na co patrzeć... +
C. Żartujesz? To nie ma nic do rzeczy!


Wiedziałem, że nieźle się uśmieję jak zostanę.
A. Przestań się tak uśmiechać! To nie jest śmieszne! //
B. Nie wyobrażaj sobie za wiele! To jakiś spisek! // (lub -, zależy od lov.)
C. Powiedz jeszcze słowo, a wrzucę Cię do wody! +


Następnym razem zacznij od tego zamiast próbować zasugerować takiemu idiocie, że nie chcesz z nim gadać. Cholera, cały czas muszę mieć na ciebie oko. Jesteś niemożliwa.
A. No dobra, ale nie musisz tak na mnie krzyczeć!
B. Kastiel... Chyba nie chcesz mi powiedzieć, że jesteś zazdrosny?
C. Cały czas nas obserwowałeś? +


Nie wiem, dlaczego miałbym się zmuszać, żeby zostać.
A. W końcu nikt cię nie prosi o jakiś nadludzki wysiłek... -
B. Pfff... Skoro to dla ciebie aż taki problem to masz rację... Idź sobie... //


Nie, nie za bardzo lubię wchodzić do wody. W każdym razie nie z kimś.
A. Serio jesteś skomplikowany...
B. No to ja już nie wiem! Sam coś wymyśl! +
C. No to po co przyszedłeś na plażę?


Rzuć go do wody.
A. Nie, ty to zrób. Ja się trochę boję twojego psa. //
B. Okej! (Muszę go rzucić jak najdalej!) //


Czego ja się dowiaduję.
A. Nie podniecaj się tak! To tylko pomyłka! -
B. Przestań się tak uśmiechać.
C. Powiedz jeszcze słowo, a wrzucę cię do wody! +


Marzysz, żeby mnie zobaczyć mokrego od stóp do głów?
A. Idiota! Jesteśmy na plaży. To normalne, że chcę się pokąpać! +
B. Jesteśmy na plaży. Co innego chcesz robić?
C. (Wolę nic nie odpowiadać. To mogłoby obrócić się przeciwko mnie.)


Ile mi za to zapłacisz?
A. Mówię serio!
B. Solidarność, mówi ci to coś?
C. Nie mam kasy przy sobie, przykro mi.


Sprzedają tutaj świetne lody włoskie. Lubisz lody, no nie?
A. Tak.
B. Nie.


Możesz wybrać jednego loda. Ja stawiam.
A. Dzięki, to miłe, ale sama za siebie zapłacę.
B. Dzięki! To miłe z twojej strony. (ILUSTRACJA)

Odcinek 10

Dzień na plaży był dla ciebie przerażający, co? Najpierw pies, który chciał cię zjeść, a potem kretyn, który chciał się na ciebie rzucić...
A. Gdy mówisz "kretyn" to myślisz o sobie?
B. Taak... Dzięki, że pomogłeś mi pozbyć się Dake'a. +


Nasza kochana dyrektorka zapytała mnie o wybór na samym końcu i oczywiście nie potrzebowała już nikogo do pomocy przy biegach na orientację.
A. Ha ha! Chcesz powiedzieć, że cię olała? -
B. Możesz się z kimś zamienić, co nie? //
C. Przykro mi. //


Po tym, jak spędziłaś ze mną całe popołudnie liczysz teraz na specjalne traktowanie?
A. Miałam jedynie nadzieję, że będziesz troszkę milszy.
B. Cii, nie tak głośno! Nie chcę, żeby to się rozniosło po szkole!
C. Skoro zachowywałeś się jak wojowniczy rycerz przed Dakem, to owszem, oczekiwałam czegoś w tym stylu? +


Nieźle! dostałaś klucze bez najmniejszego problemu!
A. Ja nigdy nic nie przeskrobałam!
B. Kiedyś cię nauczę tej sztuczki! + (// w przypadku lov. +25)
C. Po prostu pan Farazowski mi ufa.


Muszę zajmować się rzeczami, na które nie mam ochoty. Będę milszy jak już to skończę!
A. No to weź tę listę i powiedz nam co mamy robić zamiast się skarżyć.
B. Trzeba będzie szybko wszystko zrobić. Nie lubię jak jesteś w złym humorze. //
C. My też niekoniecznie mamy ochotę się tym zajmować.


Nie jestem w dobrym nastroju. Lepiej mnie nie prowokuj...
A. Nie powiedziałam przecież nic złośliwego!
B. Wyładuj swój zły humor na kimś innym!
C. Jaki miły jest ten Kastiel... +

Odcinek 11

To nie w moim stylu, żeby pytać o takie rzeczy.
A. A więc nie przeszkadzałoby ci gdybym była w parze z innym chłopakiem? +
B. Ach... A więc dobrze zrobiłam, że sama cię o to zapytałam.


Z Lysandrem, a niby z kim innym?
A. Ach tak, to prawda, że jesteście dobrymi kumplami. -
B. Lepiej uważaj, może was zgubić w lesie! // (lovo z Lysem -)
C. Mogłeś być w parze z kimś innym... -


Siadasz koło mnie czy dasz mi święty spokój?
A. Nie mam ochoty zostawiać cię w spokoju! //
B. Siądę raczej koło dziewczyn. Do zobaczenia! //


Ach tak? Spróbuj się nie zgubić. Nie mam ochoty iść cię potem szukać.
A. Mam bardzo dobrą orientację w terenie! +
B. Patrz na siebie! -
C. Bardzo śmieszne... -


Co za entuzjazm... To świadomość, że spędzisz cały dzień ze mną wprawia cię w taki nastrój?
A. Tak sądzisz? -
B. Wcale nie... -
C. Pewnie, że sprawia mi to przyjemność! (- lub +, zależy od lovo)


He he... Nie myślałem, że wprawi cię to w taki dobry nastrój.
A. Proste! Jestem pewna, że będziemy się świetnie bawić!
B. A owszem! Nawet tobie nie uda się ugasić mojego entuzjazmu!
C. Nie ma lekcji. Kto nie byłby zadowolony na naszym miejscu? +


Tak! Serio! No i? Nigdy ci się to nie przydarzyło?
A. Nie rozmawiaj ze mną w ten sposób. To ty zawiniłeś.
B. Spokojnie, poradzimy sobie dzięki twojej "super" orientacji w terenie...
C. Następnym razem to ja przejmuję dowodzenie! -


W sumie ta wycieczka do lasu nie jest taka zła.
A. Raz mówisz, że masz już dosyć, a raz, że ci się podoba... Zdecyduj się w końcu! //
B. Serio? Super! Już się bałam, że się ze mną nudzisz. + (lub -, zależy od lovo)


Zostaniemy tutaj. Nie ma sensu kręcić się w kółko. Jeżeli będą nas szukać to znajdą nas tutaj.
A. Nie możemy tutaj tak zostać i nic nie robić. A jeżeli nie będą nas szukać?
B. Może i masz rację, ale... +


W sumie to czemu chciałaś być ze mną w parze?
A. Nikt inny nie chciał...
B. Masz do mnie jeszcze inne, durne pytania tego typu? +


Ktoś tu się buntuje?
A. Przypominam ci, że zawsze taka byłam! // lub +
B. Przyznaj, że to był idiotyczny pomysł, żeby o to pytać... -


A. W sumie to... Zapytałbyś mnie czy nie chciałabym być z tobą w parze, gdybym sama cię o to nie poprosiła? //
B. W sumie to... Zastanawiałam się czy może byłeś już w poważnym związku z jakąś dziewczyną? -


Pewnie tak...
A. Powiedz... Nie masz ochoty pójść sprawdzić co jest dalej? +
B. (Nic nie dodawaj.) //


Załóż ją. Lepiej żebyś się nie przeziębiła. Usiądź i oprzyj się o drzewo.
A. Ech... Okej... (Mówi do mnie jak do swojego psa, a ja głupia i tak go słucham...) + (ILUSTRACJA)
B. Co?! Nie mam zamiaru słuchać twoich rozkazów. (Oddajesz mu jego kurtkę.)

Odcinek 12

Dyrektorka: Byliśmy przerażeni! Dwoje uczniów zgubiło się w lesie podczas gdy ścieżka była dokładnie oznaczona! Co wam strzeliło do głowy?
A. (Powiedz, że to wina Kastiela.) -
B. (Weź winę na siebie.) + lub //
C. (Na razie nic nie mów.) //


W sumie to chcę wiedzieć. O co biega?
A. (Zmień temat) Dobrze wczoraj spałeś? +
B. (Wymyśl wymówkę) Zastanawiałam się czy bierzesz udział w meczu koszykówki? -


Czemu wtedy z nim nie pogadałaś?
A. Czy ja cię o coś pytałam? +
B. Bo wtedy jeszcze nie miałam takiej potrzeby. //
C. Bo wtedy to by było mniej zabawne! -

Odcinek 13

Czy ja wyglądam jakbym chciał oddawać szkole jakąś przysługę?
A. Nie, to było głupie cię o to pytać... +
B. Ech, tak? -
C. Tak, jak jesteś w dobrym humorze... //



A. (Sama z nim pogadaj.) //
B. (Pozwól, żeby to Alexy z nim pogadał.) //
C. (Pozwól, żeby to Iris z nim pogadała.) //
D. (Pozwól, żeby to Kim z nim pogadała.) //


Potrzebujesz całej bandy, żeby ze mną o tym pogadać? Zazwyczaj radzisz sobie sama...
A. To nie był mój pomysł... -
B. Wolałam zwiększyć swoje szanse! //
C. Jesteś dzisiaj nie w sosie, dlatego przyszłam ze wsparciem! +


Przed chwilą zwiałaś jak jakiś przestępca. Nie miałem nawet czasu dać Ci tego co odłożyłem.
A. Ach, dzięki. Myślałam, że będziesz chciał żebyśmy zapłacili za całość. -
B. Mam nadzieję, że masz sporo kasy, bo inaczej nam się nie uda. +
C. Super. Ile możesz się dołożyć? //


A co ja będę z tego miał?
A. Przyjemność z uczestnictwa w dobrej akcji? // (możliwa ilustracja na koniec odcinka)
B. (Uśmiechnij się tak jak poradziła ci Rozalia.) // (brak ilustracji, chyba że masz lov +70)


Kto powiedział, że nie mówię na serio?
A. Dobrze wiem, że blefujesz... //
B. ... A mówisz? +

Odcinek 14

Skąd to pytanie?
A. Ech... Wygląda na to, że nie wiesz, że trzech muzyków i piosenkarz mogłoby nam wystarczyć... //
B. Z ciekawości. Rozmawiałam z Lysandrem. On już występował. //


Pfff... Teraz będę musiał go znosić przez cały czas. Mam nadzieję, że jesteś z siebie zadowolona.
A. Nie mieliśmy wyboru! -
B. Nie zachowuj się jak dziecko. Nie jest taki zły. -
C. Tak, bardzo. Chociaż raz to ja zatruwam ci życie... +


Aaaa, Nina? Mówił mi o niej.
A. Wiesz kim ona dla niego jest? -
B. Może po koncercie też będziesz miał swój fanklub? //
C. Mam nadzieję, że po koncercie nie będziesz miał swojego fanklubu... + lub // (zależne od lovometru)


I naprawdę masz zamiar to zrobić?
A. A mam jakiś wybór? -
B. No pewnie. //

Odcinek 15

Teraz mówisz o sobie w trzeciej osobie?
A. No co ty! Przecież nie mówię o sobie! //
B. Bardzo zabawne! A więc z nikim jeszcze nie rozmawiałeś oprócz mnie? // (dalszy dialog)


Nie, z nikim. Z nikim kogo znam. Sporo dziewczyn chciało ze mną pogadać po koncercie, ale żadnej wcześniej nie spotkałem.
A. Jak to?!? // (lub + w przypadku wyższego lovometru)
B. Sporo dziewczyn? No to miałeś wzięcie! //


Nie tylko na ciebie tak działam. Ale nie martw się, jesteś na mojej liście.
A. Nie zmieniaj tematu! Czego od ciebie chciały te dziewczyny? +
B. Możesz od razu mnie z niej skreślić. Nie masz u mnie żadnych szans. //
C. Nie martwię się... W każdym razie, gdy tylko odkryją twój wstrętny charakter to same uciekną! //


I ty też nie. Ale skoro właśnie tego chcesz to nie ma sprawy... Odpuszczam sobie.
A. Nie! //
B. Dzięki.


Tak, to prawda... Jeżeli ją spotkam zanim wrócę do domu, to tym lepiej dla niej. Nie mam zamiaru dłużej włóczyć się po szkole.
A. Mogę z tobą iść? + lub //
B. Okej. No to do jutra. //


Tak się tylko zastanawiałem.
A. A ty o czym myślisz? -
B. Teraz się mną interesujesz? +


Razem z twoim głosem i moim profesjonalizmem, nie mogłoby być inaczej!
A. Ha ha! Co za skromność kotku! //
B. To prawda, co ja bym bez Ciebie zrobiła? //

Odcinek 16

Nawet nie wiem, dlaczego z wami rozmawiam. Idźcie się zgubić w jakiejś innej sali.
A. Byłyśmy tutaj przed tobą. -
B. "Zgubić się"? +
C. Pfff... Chodź Rozalio, nie ma sensu dalej z nim dyskutować. -


W przeciwieństwie do innych, potrafię sam sobie radzić. Nie przejmuj się mną.
A. Ale... Jesteś moim przyjacielem. //
B. Jak chcesz... Tylko nie przychodź się później skarżyć. -
C. Mimo wszystko, uważaj na siebie... -


Nigdy nie zwracam na nią uwagi. Dlaczego jej szukasz?
A. Chcę, żeby wyświadczyła mi przysługę. -
B. Czy ja cię tak wypytuję? +



A. Dopóki nie rzucisz się znowu w jej ramiona, to wszystko będzie okej. +
B. Musisz z nią pogadać. Może odejdzie? -
C. Cieszę się, że zachowałeś trochę zdrowego rozsądku. -


To pierwszy raz, gdy o mnie pisze w swojej gazetce od czasu artykułu na temat mnie i Amber. To dziwne.
A. Napisała artykuł o tobie i Amber? //
B. Nie napisała nic złośliwego na twój temat. Masz szczęście!
C. Często opisuje moje "przygody" w swoich artykułach. + lub //

Odcinek 17

Violetta: To nie miłe tak się nabijać...
A. Olej go, to kretyn.
B. Tylko się z tobą droczy! Oczywiście, że Lysander nie jest duchem. //


Posłuchaj mnie! J-Jest mi przykro. Poniosło mnie. Nigdy nie powinienem był tego mówić.
A. Zostaw mnie w spokoju! //
B. To zbyt łatwe! Nigdy ci nie wybaczę! //



A. (Tak bardzo bym chciała, żeby zrozumiał...) //
B. (Ma za swoje, mam nadzieję, że teraz przez ze mnie czuje się strasznie!) //



A. (Zostaw go teraz w spokoju.) //
B. (Nalegaj.) (ILUSTRACJA)

Odcinek 18

...Dlaczego tak na mnie patrzysz?
A. Kupiłeś nowe ciuchy na wyprzedażach? //
B. Nie sądziłam, że zobaczę cię w nowych ubraniach to wszystko. +
C. W końcu wyrzuciłeś tę okropną, brązową kurtkę? -


Nie... Tylko zanotowała coś w moich aktach i obiecała, że porozmawia o tym z moimi rodzicami na następnej wywiadówce. Muszę także odsiedzieć karę, ale nie wiem czy pójdę.
A. Nie bądź głupi, musisz pójść! -
B. Przyznaj, że tym razem sam się o to prosiłeś... +


Zmieniam ciuchy, a zaraz potem ty... Jeżeli rzucę się z mostu, to ty też za mną pójdziesz?
A. Nie, umrzesz sam. +
B. To Rozalia mnie do tego zmusiła... -


Świetnie, zostałem zamknięty w klasie z dzieciakiem i królikiem.
A. Wyładuj swój zły humor na kogoś innego! (ILUSTRACJA)
B. Kastiel, proszę... ja też zostałam zamknięta.

Odcinek 20

Skończy się na tym, że zmyję się z tej szkoły.
A. Yeah! Super! -
B. Dlaczego? //


Na twoim miejscu szybko bym z tego skorzystał, zanim zmienię zdanie!
A. To miłe, ale nie, dzięki. Jak sam zauważyłeś, dzieci muszą wcześnie wracać do domu... +
B. W takim razie z przyjemnością! //


Ach, tak? Interesujące...
A. Ej, nie zaczynaj gapić się na inne dziewczyny! +
B. Naprawdę tylko to cię interesuje... -
C. Ej, dlaczego jak ja zakładam kusy strój, to cię to nie obchodzi? //


♥ Przy wyborze "Śpiąca Królewna":
Nie rozumiem, dlaczego mówimy o leniuchu, który śpi przez sto lat...
A. O leniuchu, mówisz poważnie? -
B. Rola marzeń... + lub //


...
A. Chciałabym być taka spokojna jak ty...
B. (Nic nie mów.) (ILUSTRACJA)


♥ Przy wyborze "Alicja w Krainie Czarów":
Uważam, że historia w której wszystkie postacie są stuknięte, świetnie wpasowuje się w klimat naszej szkoły, nie sądzisz?
A. Ej, nie wszyscy jesteśmy stuknięci! -
B. Racja... W niektórych przypadkach. -
C. Masz całkowitą rację... Świetnie cię widzę w roli kapelusznika. + lub //


Co robię?.. Hm... Powiedzmy, że kilka minut wcześniej i twój plan by zadziałał...
A. A-Ale przecież ci mówię, że nie mam żadnego planu! //
B. Kurczę, mogłabym zobaczyć jak się przebierasz? -
C. Uff, nie musiałam oglądać tego horroru... +


♥ Przy wyborze "Czerwony Kapturek":
Jeżeli wilkowi uda się pożreć myśliwego, to mogłoby być nieźle...
A. O nie! Potrzebujemy happy endu! -
B. Tak, to mogłoby być niezłe! -
C. Naprawdę masz pokręcone pomysły! +

Odcinek 21

Masz jeszcze jakieś inne tak GŁUPIE pytania?
A. Ej! Spokojnie! Przecież nic ci nie zrobiłam! -
B. Zwróć się do mnie jeszcze raz takim tonem, a popamiętasz! -
C. Nie, wyczerpałeś limit! //


Powiedzmy, że Matka Natura była bardziej hojna wobec twojej mamy niż wobec ciebie.
A. Przypominam ci, że jeszcze „rosnę”... +
B. Opętało cię... -



A. (Zażartuj z Kastiela.) + (przy wysokim lov.)
B. (Nie ryzykuj.)


Ach tak? Nie przeszkadza Ci, gdy ktoś nazywa mnie głupkiem?
A. No, to nie mija się tak bardzo z prawdą -
B. Przede wszystkim chcę już to skończyć! +


Zauważyłem!
A. Ech... Nie zaczepiaj go, ok?
B. A przecież nigdy mu nic nie zrobiłeś.
C. Zastanawiam się dlaczego... +


Nie mogłabyś być chociaż raz po mojej stronie?
A. Ej! Często staję w twojej obronie! //
B. To nie moja wina, że Nataniel ma rację...


Naprawdę muszę odpowiadać na to pytanie?
A. Jestem pewna, że bardzo ci się podoba... + (przy wysokim lov.)
B. Ciężko mi sobie ciebie wyobrazić w roli króla... //

Odcinek 22


A. Nie rozumiem, dlaczego nie chciałeś spotkać się ze swoimi rodzicami! -
B. Kassi, nie bądź taki złośliwy dla swojej mamy. -
C. Lepiej was zostawię... +


Ej! Skąd to wiesz?
A. Wszyscy was słyszeli! -
B. Nie byliście zbyt dyskretni... //
C. Umiem czytać w myślach, nie wiedziałeś? +



A. Ale jesteś dla nich strasznie szorstki! -
B. Nie rozumiem, dlaczego cię denerwują. +
C. No już, przynajmniej teraz będziesz mieć spokój. //



A. (Idź ochrzanić Kastiela.) -
B. (Nic nie rób.) //


Gdyby tak było, to przestałabyś się z nim spotykać?
A. Ech... Jeżeli miałoby ci to sprawić przyjemność... //
B. Nie, z tego co wiem, to mogę rozmawiać z kim chcę! // (lub +)


Tak jakbyś jej potrzebowała, żeby się mnie pozbyć...
A. To prawda, sama sobie nieźle radzę, co? //
B. Mógłbyś być wdzięczny! -
C. Nie, ale nie lubię gdy mnie ktoś do tego zmusza. +

Odcinek 23

Co za tchórz... Tylko się przywitał.
A. T-Tak, ale mógł na mnie skoczyć! // lub +
B. Ale jak szczeka, to wygląda groźnie! +
C. To nie jego się przestraszyłam, tylko ciebie! -


Masz problem?
A. Ech nie, nie. //
B. Tak, ale nie mam ochoty o tym gadać. -


Zawsze wiedziałem że jesteś córeczką mamusi..
A. Wiesz, co ci powie córeczka mamusi? -
B. Pff... // (+ przy wysokim lovometrze)


Ej, spokojnie! Wiem, że wywołuję wrażenie, ale bez przesady...
A. Myślałam, że to ktoś inny... //
B. Raczej strach. Nie można powiedzieć, aby natura była dla ciebie łaskawa. +


Tylko mi nie mów, że zaprosisz go na piżama party.
A. Zastanowię się nad tym.
B. Możesz chociaż przez chwilę być poważny?


Chcesz, żebym został?
A. S-sama mogę to zrobić. Nie zawracaj sobie tym głowy.
B. Tak, chcę. Boję się, że stracę odwagę, jeżeli zostanę sama.


A więc to jest informacja dnia? Pan gospodarz dostał klapsa w tyłek od swojego tatusia? Haha! A to dobre!
A. (Tym razem posunął się za daleko. Nie ma prawa śmiać się w takiej sytuacji!) (ILUSTRACJA)
B. (Naprawdę nic nie zrozumiał. Żałuję, że mu się zwierzyłam.)


Jeśli nie chcesz, abyśmy się widywali, to przestań za mną łazić!
A. Nic na to nie poradzę, że zawsze jesteś tam, gdzie akurat chcę pójść.
B. Żałuję, że ci to powiedziałam...


Nie zawracaj sobie na razie tym głowy. Niech rzeczy dzieją się same.
A. Spróbuję. +
B. To niemożliwe.

Odcinek 24

Jednocześnie widząc twoją minę, ciężko było się nie domyśleć, że też niczego nie przygotowałaś.
A. Tak, ale teraz czuję się obserwowana. //
B. Ach tak. I mogę wiedzieć jaką robię minę? +
C. No... Nie widziałeś swojej! -


Ale po co niby tam poszliście?
A. Porobić to, co zazwyczaj robi się w takich miejscach... Pooglądać filmy, pomalować paznokcie, nawet się zdrzemnęliśmy. //
B. Poszliśmy tam, aby się „doinformować”. Nataniel chciałby zaadoptować kota, ale wcześniej chciał zadać kilka pytań. -
C. Pooglądać kociaki! +


Ktoś musi mieć na ciebie oko, bo zawsze chętnie pakujesz się w niestworzone historie.
A. Czy powinnam potraktować to jak propozycję pomocy przy moim zadaniu domowym? +
B. Lubisz mieć urojenia...
C. Nie wiem, o czym mówisz.


Znając go, nie dziwi mnie to. Ja też będę musiał się przejść niedługo do sklepu zoologicznego. Demon kompletnie zmasakrował swoją smycz. Muszę mu kupić coś solidniejszego.
A. Tak to jest, gdy kupuje się smycz jak dla York Shire, haha! //
B. Kurczę, musi być naprawdę silny. (możliwa ilustracja)


(Kastiel coś czyta)
A. Co robisz? +
B. Kastiel? -
C. Rzadko można zobaczyć jak się uczysz! //


No dobra, tym razem postaram się wybrać solidniejszą smycz.
A. Chcesz, abym pomogła ci coś wybrać?
B. Sprzedawczyni dalej wygląda, jakby chciała ci coś doradzić... (ILUSTRACJA)


...
A. (Jest dosyć droga, ale mam ochotę zrealizować swój pomysł.) (ILUSTRACJA)
B. (Jednak nie mam ochoty wydawać tyle pieniędzy na taką głupotę.)


Przestań śnić, jeżeli ktoś tutaj ma problem, aby się zmienić, to na pewno nie chodzi o mnie!
A. Kastiel, przestań. Nie ma sensu robić z tego całej afery. -
B. Może... Moglibyśmy przejść się razem? -
C. Jeżeli dalej będziecie się kłócić, to z nikim nigdzie nie pójdę! //


Nie zgrywaj ważniaka! Su, wracasz ze mną?
A. Przykro mi ale obiecałam Natanielowi, że gdzieś z nim pójdę. //
B. Nie. -
C. Następnym razem jeśli chcesz. Nataniel był pierwszy. -


A więc, nudziłaś się, czy co? Szukałaś rozrywki? Mogłaś wymyślić coś lepszego, niż szkolna kara.
A. Wyobraź sobie, że bym się bez tego obeszła.
B. Niektórzy lubią grać, inni rysować... A ja lubię szkolne kary. / lub +
C. To nie jest najlepszy moment. Idź powkurzać kogoś innego.


Nie rozumiem ludzi, którym się to podoba. Nie ma nic bardziej bezużytecznego...
A. Przesadzasz... Poza tym, nie muszą być "użyteczne". / lub +
B. Ja uważam, że są słodkie!


A więc, przyznajesz, że do niczego się nie przydają.
A. Przydają się tak samo, jak psy!
B. Ech... +
C. A ty, do czego się przydajesz?

Odcinek 25

Tak. Ta nauczycielka ma staromodne metody. Niedługo będzie chciała, abyśmy ustawiali się parami w rzędzie i trzymali za rączki, zanim wejdziemy do sali.
A. Można by powiedzieć, że się jej boisz... - lub +
B. Haha, ja uważam, że to byłoby zabawne! + (przy wysokim lovometrze)
C. Już sobie wyobrażam, jak trzymasz Nataniela za rączkę... - (przy wysokim lovo), + (przy niskim lovo)


Zapytaj naszej uroczej nauczycielki... Na pewno z chęcią ci odpowie.
A. Okej, ale Kastiel idziesz ze mną. + (- z Lysandrem)
B. Okej, ale Lysander idziesz ze mną. -
C. Ech... Wolę tego nie próbować. //


To dziwne, ale gdy was razem widzę, to mam wrażenie, że coś kombinujecie.
A. Myśl, co chcesz. Chodź Iris, idziemy.
B. Absolutnie. +
C. Nie mieszaj się w to. -


Masz z tym problem?
A. Kastiel, serio, przesadzasz! - (+ z Kentinem)
B. Kentin, nie powinieneś się tak dawać... + (- z Kentinem)
C. Każdy miałby z tym problem. Zachowujesz się nie fair. -

Odcinek 26

Wyglądasz na zmieszaną...
A. Dowiedziałam się, że w szkole pojawi się nowa uczennica. Dziwnie się z tym czuję. //
B. No bo przecież właśnie na mnie wpadłeś. + (przy wysokim lovometrze)
C. Nie wcale, wszystko gra. + (przy niskim lovometrze, przy wysokim -)


Nie, dzięki.
A. A tak poza tym, to co robisz? + (przy wysokim lovometrze, przy niskim -)
B. A tak ogólnie, to lepiej uważaj. Podobno pani Delanay daje kary uczniom, którzy za często błąkają się po korytarzach. - (+ przy niskim lovometrze)


Czemu ta sytuacja mnie nie dziwi?
A. Czemu byś mi nie pomógł, zamiast się ze mnie nabijać?
B. Kastiel, to nie jest dobry moment... +
C. Bo lubię przyciągać problemy, to wszystko.

Odcinek 27

A niby o kim? Tylko ona mogła by się tak uczepić...
A. Nigdzie nie jesteśmy bezpieczni.
B. Najlepiej nigdzie nie zostawać dłużej, niż 5 minut. //
C. Z drugiej strony jest bardziej przewidywalna niż Shermansky. + lub //


Naucz się grać na PRAWDZIWYM instrumencie zamiast się tak mądrzyć.
A. Spokojnie! Kastiel, nie musisz się do niego zwracać w taki sposób! - (dla Kastiela)
B. Armin, kiedy w końcu zrozumiesz, że gry wideo, to nie to samo, co prawdziwe życie...? - (dla Armina)
C. Uspokoicie się w końcu? Wyglądacie jak dzieci, które kłócą się o zabawkę! //



A. Ja... Muszę o czymś... (ILUSTRACJA)
B. To nic takiego....

Odcinek 28

Rzadko, ale relaksuje mnie to od czasu do czasu.
A. Stresujesz się czymś? -
B. To chyba nie jest najlepsze rozwiązanie... //
C. To niepoważne. Narobisz sobie kłopotów! +


Rzadko się spóźniasz.
A. Rzadko tak dobrze śpię... //
B. Rzadko przychodzisz na czas. -
C. Rzadko jesteś z rana w tak dobrym humorze. +


Gdybyś widziała swoją minę... Dziewczynko, nie bądź zazdrosna.
A. Każdy ma swój gust. Ale nie przychodź się skarżyć jeżeli po tym, co powiedziałeś, dalej będzie się do Ciebie kleić. +
B. Zazdrosna? To nie moja sprawa. -
C. Jeżeli pomyślę, że ja zasługuję jedynie na "płaską deskę", to mam podstawy, żeby się obruszyć. //


Jest wniebowzięty.
A. Ale... N-Nie trzymasz go na smyczy podczas spacerów?
B. Jesteś pewien? Nie macha ogonem. +
C. Nie dziwię się. Dla niego, to sama przyjemność. //


Gdy tworzymy piosenki, Lysander najpierw pisze słowa. Następnie ja komponuję muzykę. Ale teraz zastanawiamy się, czy nie byłoby lepiej zrobić na odwrót.
A. Wasza metoda wydaje się być skuteczna. Nic bym nie zmieniała.
B. Nie piszę, ani nie gram, a więc...
C. Na waszym miejscu, zrobiłabym jeszcze inaczej. +


(Po wystąpieniu naszego Taty spotykamy Kastiela w ogrodzie szkolnym:)
A. Może powinniśmy porozmawiać o tym, co wydarzyło się w sobotę wieczorem... (ILUSTRACJA)
B. Ty... Idziemy razem na apel?
C. Zrobiłam coś złego?



A. A więc... Dobrze spędziłeś dzisiejszy dzień? +
B. A więc... Znasz Leo?
C. Coś nie tak?



A. (Spróbuję zagaić prawdziwą dyskusję z Kastielem.)
B. (Lepiej też przejrzę menu.) +
C. (Zmyję się do łazienki i pozbieram myśli.)

Odcinek 29

Mam szansę jedną na dwie. Połowa klasy mi nie przeszkadza, a połowa tak.
A. Boję się dowiedzieć, do której grupy należę... - (+ w przypadku niskiego lov.)
B. Połowa? Myślałam, że będziesz bardziej selektywny. //
C. Biedacy... +


Myślisz, że twój niebieski jest lepszy? Jest tak jaskrawy, że aż bolą mnie od niego oczy!
A. A żebyś wiedział! (ILUSTRACJA)
B. Mój niebieski jest taki, jak trzeba!


Zawsze musisz być taką optymistką, co?
A. Tak... Czasami sobie myślę, że jesteśmy kompletnymi przeciwieństwami.
B. Ale nie jestem potulnym misiaczkiem! +
C. Po prostu nie chcę nikogo pochopnie oceniać.

Odcinek 30

Nie udawaj, że mnie nie słyszałeś. Spadaj stąd!
A. Kastiel, proszę, nie krzycz tak... -
B. Powodzenia... Ja próbuję go przegonić już od godziny... //

Odcinek 31

No co ty... Nie wie, kim jesteś?
A. Nie... Zastanawiam się, dlaczego padło na mnie... -
B. Nie... Ciężko to przyjąć do wiadomości. +
C. Nie... Czuję się tak zraniona...


Idę do niego. Tym razem nikt mnie nie powstrzyma przed powiedzeniem mu prawdy.
A. Kastiel, poczekaj. -
B. No to idź, tylko się potem nie skarż! //


*** Sucrette, czego chcesz? ***
A. Obudziłam cię? +
B. P-Przepraszam... Niepotrzebnie zadzwoniłam.
C. Twoim zdaniem?



A. Dasz radę?
B. Nie martw się, wszystko będzie dobrze.
C. (Bez słowa podeszłam, aby go przytulić.) +

Odcinek 32

Zabawna jesteś. Dlaczego miałbym wiedzieć lepiej od niego?
A. Bo jesteś jego najlepszym przyjacielem! +
B. Bo nie jesteś tak roztrzepany, jak on! //
C. Bo ty nie straciłeś pamięci!



A. Czemu nie przyprowadziłeś Demona? -
B. A więc... Jak się dogadujesz z rodzicami?
C. Nawet nie wiem, gdzie dokładnie mieszkasz... To daleko? +

Odcinek 33


A. Robicie... koktajl?
B. Chcecie pić... alkohol?
C. Robicie poncz! //



A. Ty też, w pewnym sensie. +
B. Wiesz, nie musisz się ze mnie nabijać przez cały wieczór...
C. Jesteśmy na imprezie, trzeba się trochę wyluzować! //

Odcinek 34

Nie musisz owijać w bawełnę. Wiem, że masz potrzebę pogadać.
A. Chciała bym wiedzieć.... Jesteś na mnie zły?
B. A ty, też masz potrzebę pogadać? -
C. Chciałam wiedzieć... Wszystko gra? //


Co znowu węszysz?
A. Niczego nie węszę! // lub +
B. Czy ja ciebie pytam, dlaczego łazisz po korytarzu? -
C. Pomagam Iris znaleźć jej telefon. // lub +



A. Co robiliście? //
B. Gdybym nie znała tak dobrze Priyi, to byłabym zazdrosna. (ILUSTRACJA)
C. Było mi trochę smutno, że nie przyszedłeś ze mną porozmawiać.


Chyba chciałaś powiedzieć, że będę musiał cię pilnować.
A. Przede wszystkim potrzebuję, abyś był przy mnie.
B. Tak, może dzięki temu uniknę przykrych wpadek...
C. Nie potrzebuję opiekunki! (ILUSTRACJA)

Odcinek 35

Chociaż raz mogłabyś się zając swoimi sprawami... Co cię to obchodzi?
A. To ci szkodzi... +
B. To zabronione!
C. W sumie nic... Masz rację. //


Nakablujesz na mnie?
A. Pewnie. Nagrałam wszystko ukrytą kamerą, aby mieć dowody.
B. Dobrze wiesz, że nigdy bym tego nie zrobiła.
C. To zależy... Co będę z tego mieć, jeśli nic nie powiem? +


Nie wierzę, zawsze muszą się pojawić w najgorszym momencie...
A. Rozumiem... Chyba też nie wiedziałabym jak się wymigać. //
B. Wiesz, strasznie się bałam bez ciebie...
C. Przecież jesteś niezależny... Nie mogłeś im powiedzieć, że masz coś ważnego do zrobienia?

Odcinek 36

Ty też wahasz się, czy się nie urwać?
A. Przyznaję, że nie jestem zbytnio zmotywowana. //
B. Nie, wcale. -
C. Tak, o wiele lepiej byłoby mi w moim łóżku. +



A. (Podaj mu pieniądze.) // (dalszy dialog)
B. (Nie proponuj pieniędzy.) //


To żart? Ja stawiam.
A. (Nalegaj.)
B. No dobrze, ale ja płacę następnym razem. -
C. Wow, chcesz mnie za coś przeprosić? +



A. Wolałbyś być na miejscu Kentina? + (ILUSTRACJA)
B. Chyba trochę przesadzasz...
C. Kentin mnie nie interesuje.


Gdybym był na jego miejscu, to nie pozwoliłbym ci wstać tak szybko.
A. Ach, tak? (Zaciągnęłam go na ubocze.) (ILUSTRACJA)
B. Interesujące... (Przycisnęłam go do szafki.)

Odcinek 37


A. Chętnie poznałabym go lepiej.
B. Jeszcze nie wiem, co o nim myśleć. + lub //
C. W każdym razie jest super wobec Alexy'ego i Armina. +



A. Demon, uciekaj! Ja go zatrzymam! +
B. Nie boisz się, że ucieknie?
C. Widać, że się cieszy, że tu jest. + lub //



A. Widziałeś? Twój pies się z ciebie nabija! + lub //
B. Naprawdę musisz przestać palić.
C. A więc, kto jest teraz dziewczynką? +


Ach...
A. Pójdziesz na studia?
B. Nie wyobrażam sobie ciebie na studiach. + lub //
C. Jeszcze nie wiesz? + lub //


Znowu bawisz się w dobrą samarytankę? Nie masz czasem dosyć?
A. A tobie też nie znudziło się nabijanie ze wszystkich dookoła?
B. To moja strona Wonder Woman. Nic na to nie poradzę. + lub //
C. Mieszania się w cudze sprawy?


To jeszcze bardziej niedorzeczne, niż mógłbym sobie wyobrazić.
A. Kastiel, jesteś złośliwy.
B. Myślę, że to bardziej skomplikowane. + lub //
C. To prawda. + lub //

Odcinek 38

Zająłem Ci miejsce.
A. Dzięki.
B. Kto ci powiedział, że miałam ochotę z tobą usiąść? +
C. Jesteś uroczy, dziękuję.


I wierz mi, to nie będzie jedynie prowokacja zagubionego nastolatka.
A. Kastiel, uspokój się.
B. Nie jestem pewna, czy to się na coś zda. // lub +
C. Nie potrzebuję ochroniarza! +


A. To bardzo miłe.
B. Tak bardzo za mną tęskniłeś? +
C. Jak to się stało?


A. (Złapałam go za rękę.)
B. (Przytuliłam się do niego.) +
C. (Objęłam go ramieniem w tali...)

Odcinek 39

Nie mów mi, że Ty też biegasz za tymi głupimi wynikami.
A. No...tak. //
B. A Ty nie? -
C. Wcale. +

Wolałbym raczej wypić koktajl "zostawcie mnie w spokoju i dajcie mi się stąd zmyć".
A. Wydaje mi się, że nie ma tego w menu... + lub //
B. Serio?
C. Możesz wrócić do domu, jeśli chcesz...

Nie ma mowy, żebym zmarnował swój dzień na noszeniu stolików.
A. Ale przyjdziesz na bal? + lub //
B. To niezbyt miłe.
C. Rozumiem.

Odcinek 40

Gdy pomyślę, że niektórzy faceci spędzają całe dnie w biurze przebrani za pingwiny...
A. To był by twój najgorszy koszmar, prawda? //
B. Mów co chcesz, ja uważam, że ten garnitur leży na tobie jak ulał. +
C. Co za snob! -


Och, biedactwo...
A. Pewnie, zobaczymy w jakim stanie będą twoje płuca za dwadzieścia lat... +
B. Przypominam ci, że nie powinieneś tutaj palić! -
C. Nie wiem, jak możesz palić takie rzeczy. //


Przyszedłem tylko ze względu na przekąski...
A. I na przemówienie, prawda? //
B. Nie wolisz pójść zjeść razem z rodzicami? -
C. To prawda, że mogli się trochę wysilić. +


Debra: Nieźle się razem bawiliśmy, nie sądzisz?
A. Przypomnij mi, to było przed tym, czy po tym, jak rzuciłaś się na Nataniela? + lub //
B. Kastiel, nigdy mi o tym nie mówiłeś... -
C. (Wolałam ją zignorować.) //



A. Jak ci było z Debrą? //
B. Jak mogłeś chodzić z taką żmiją? + lub //
C. Jak długo ze sobą chodziliście? //


Dlaczego o to pytasz?
A. Chyba jestem przez to trochę zazdrosna. -
B. Chyba trochę się martwię...
C. Z ciekawości.


Bo chcę ci pokazać coś, co się tam znajduje.
A. Chcesz mi zrobić prezent? //
B. Kastiel zabiera mnie do centrum handlowego... A to nowość. +
C. Ale dlaczego właśnie tam? -



A. Chciałeś jedynie, żebym czegoś posłuchała? //
B. Mamy prawo to robić? -
C. (Jedynie go obserwowałam.) + lub //



A. Mogłeś mi o niej powiedzieć... -
B. Nikt nigdy nie napisał dla mnie piosenki... +
C. Tak naprawdę w głębi duszy jesteś prawdziwym romantykiem. //



A. Zawsze jesteś wobec mnie złośliwy... -
B. Czasami boję się, że bierzesz mnie za dziecko. //
C. Czasami się zastanawiam, co we mnie widzisz. +


♥ Wolisz, żebym nazywał cię moim cukiereczkiem?
A. Czemu nie... + lub //
B. W twoich snach!
C. Tak, na przykład.



A. Pewnie, z przyjemnością. //
B. Jesteś pewien, że nie będę przeszkadzać? -
C. To prawda, że nigdy nie widziałam twojego mieszkania. + lub //



A. Bardzo ładnie tu urządziłeś! -
B. Jest bardzo na luzie! //
C. Bardzo mi się podoba. +


♥ No... o mojej gitarze.
A. Dlaczego nie. //
B. O nie! -
C. Jesteś pewny? + lub //



A. No dalej, proszę! -
B. No chyba, że wcześniej się zmęczę... +
C. Wstydzisz się przede mną zagrać...? //



A. To było mega piękne. //
B. Spoko, nie wyszło ci to najgorzej. +
C. Zagraj jeszcze jedną! -


♥ Są super sexy!
A. No dalej, nabijaj się ze mnie! +
B. Noszę tylko takie! -
C. (Popatrzyłam tylko na niego, bo nic nie zrozumiałam.) //


Jesteś pewna, że tego chcesz?...
A. (Nie miałam żadnych wątpliwości.) (ILUSTRACJA)
B. (Jego pytanie wzbudziło we mnie szereg wątpliwości...)


Bardzo mnie cieszy, że to mówisz...
A. (Zaczęłam pieścić jego wargi.)
B. (Przyciągnęłam go do siebie.) (ILUSTRACJA)


Uniwersytet

Odcinek 4


A. Cieszę się, że cię widzę. //
B. Nie uprzedziłam cię bo... nie wiedziałam, jak to zrobić... -5



A. A tego byś chciał? //
B. Związek na odległość to skomplikowana sprawa. Sam dobrze wiesz. -5



A. Nie sądziłam, że jesteś taki popularny, że musisz ukrywać się w magazynie, żeby z kimś porozmawiać. //
B. Bardzo podobał mi się koncert. //



A. Nie lubisz być popularny? //
B. Trasy, muzyka, dziewczyny. Chyba właśnie takiego życia chciałeś. -5


Lysander wyjechał i nie miał już kto pisać i śpiewać... Nigdy nie znalazłem nikogo, kto mógłby go zastąpić, więc to było jedyne rozwiązanie, jeśli chciałem kontynuować...
A. Idzie ci lepiej niż w liceum. +5
B. Szkoda, że Lysandra tu nie ma. //


Aha.
A. Spodziewałam się bardziej rozwiniętej odpowiedzi z twojej strony. //
B. Nie przeszkadza ci to...?
C. Tak... Bardzo się zmienił.


Rozalia: Hej, to niezbyt miłe odwracać się tak w środku rozmowy!
A. Roza, przestań, nie ma sensu... -5 (// Rozalia)
B. Przestań, chodź tu natychmiast, idziemy się przewietrzyć. +5 (// Rozalia)


Rozalia: Moglibyście wrócić do siebie i moglibyśmy zorganizować kilka wyjść i wszyscy bylibyśmy szczęśliwi i moglibyśmy się bawić, a Sucrette była taka smutna kiedy...
A. Chodź Roza, idziemy się przewietrzyć. //
B. Hahaha, czasem wygaduje głupoty. -5 (// Rozalia)

Odcinek 5


A. (Gdy przeglądałam szafę, pozwoliłam myślom skupić się na wspomnieniu o koncercie... i o Kastielu.) // (możliwość zdobycia ilustracji)
B. (Gdy przeglądałam szafę, próbowałam maksymalnie skupić się na moim dzisiejszym zadaniu: zarządzać kafejką żelazną ręką!)


Wyluzuj się, to tylko ja.
A. N-Nie, jestem zaskoczona, to wszystko! //
B. Niecodzienne wokalista Crowstorm przychodzi tu na kawę! -5


Czy kelnerka to taka chodząca katastrofa? Sprawia, że wszyscy klienci uciekają?
A. Wcale nie, po prostu jest jeszcze wcześnie. Już wkrótce zaczną się schodzić. -5
B. To musi być to, jestem prawdziwą chodzącą katastrofą. +5


Dobrze, jeśli kawa będzie pyszna, to mogę zamieścić pozytywną opinię na waszej stronie internetowej.
A. Naprawdę? Byłoby genialnie! //
B. Nie zapomnij wspomnieć o niesamowitej kelnerce, która przygotowała ci najlepszą kawę na świecie. +5


Poza tym to jedyna kawiarnia, w której nie ma od samego rana tłumów... Całkiem miło jest zjeść śniadanie w spokojnej atmosferze.
A. Tak, tutaj przynajmniej nie dopadnie cię grono fanek, jak to zwykle ma miejsce. +5
B. Tak, tak, popularność! Pewnie czekasz, żeby sprawdzić, co tu się wydarzy, prawda? -5


Wyobrażam sobie...
A. A ty z kolei żyjesz z muzyki? O ile dobrze pamiętam, niekoniecznie chciałeś dalej się uczyć. -5
B. Jesteś cały czas w trasie i nie widujesz już tak często starych znajomych z Amorisu. Nie przeszkadza ci to? //


Ze względu na trasy koncertowe część studiów odbywam w trybie zdalnym. A więc nie często jestem na uczelni. Nie martw się, nie będziemy się widywać codziennie.
A. Szkoda, byłoby miło. -5
B. OK, rozumiem. W każdym razie, to wspaniale, że zespół działa i możesz podążać swoją ścieżką w taki sposób. //


Masz może sekundkę, żeby ze mną usiąść? Moglibyśmy chwilę porozmawiać.
A. Cóż, nie powinnam siadać do stolika w czasie pracy... -5
B. Hum, dlaczego nie, pewnie... +5 (dalszy dialog)


Przyznaję, że kawa jest bardzo dobra...
A. A więc zamieścisz opinię w internecie? -5
B. (Tylko się do niego uśmiechnęłam.) //



A. Skoro już o tym rozmawiamy, to bardzo przepraszam za to, co się stało. -5
B. Wypiła trochę za dużo, ale to było nawet zabawne, prawda? //
C. (Wolę nie drążyć tego tematu.) +5 (// jeśli ex; dalszy dialog)


Obyłbym się bez kilku uwag, ale nie będę robić z tego afery.
A. Też wolałabym, żeby w ogóle się wtedy nie odzywała. +5
B. To znaczy, że coś tam było prawdą. -5



A. Co? +5
B. (Schowałam notesik i poszłam do kuchni przygotować jak najszybciej zamówienie.) //


Potrzebujesz pomocy?
A. No cóż... Nie odmówię. +5 (ILUSTRACJA)
B. Nie martw się, w końcu sobie poradzę! -10



A. Nie martw się, zajmę się tym. -5
B. Dziękuję, to naprawdę miłe. +5



A. Dlaczego podarowałeś jej bilet? // (dalszy dialog)
B. Dobrze… Teraz pozostaje mi wszystko posprzątać… //


Myślę, że teraz jest lepiej, ale miała trudny okres po odejściu Lysandra... To mój sposób, żeby... Nie wiem...
A. Masz jakieś wieści od Lysandra? -5
B. Myślę, że dla ciebie to też był ciężki moment... +5


Pomóc ci?
A. Trochę pomocy zawsze się przyda. //
B. W porządku, nie martw się, spokojnie wypij kawę. -5


Zaczekaj, nie musisz wylewać tej kawy. Jeśli masz ją jak podgrzać, to ja ją wypiję. I oczywiście zapłacę. Muszę jakoś przetrwać do wieczora, będziemy nagrywać...
A. Nagrywacie dzisiaj piosenkę? // (dalszy dialog)
B. Jasne, nie ma problemu, podgrzeję i przyniosę. //


Tak...
A. Mogę przyjść? -5 (dalszy dialog)
B. Super! //


Nie. To nie jest otwarte dla publiczności.
A. Tak, domyślam się, ale nie jestem zwykłą "publicznością". My rzeczywiście się znamy. -5
B. Rozumiem... //



A. Czy przypadkiem nie jesteś trochę głodny? Byłoby mi to na rękę... //
B. Masz ochotę na ciastko do kawy? +5


Widzę, że patrzysz na mnie dociekliwym wzrokiem, ciągle starasz się mnie wybadać. Co chcesz wiedzieć?
A. Zastanawiałam się tylko, jak się miewa twój pies, Demon? -10
B. Nie, naprawdę, nie myślałam o niczym konkretnym. //
C. Nic, po prostu jestem pod wrażeniem, jak daleko zaszedłeś i jakie cele zrealizowałeś. Bycie piosenkarzem, to ci pasuje... //
D. Masz dziewczynę? -5 (dalszy dialog)


Rany, czuję się jakbym rozmawiał z groupie.
A. Może to było trochę zbyt bezpośrednie, ale po prostu chcę się o tobie więcej dowiedzieć. Tak długo minęło odkąd razem rozmawialiśmy. -5
B. Nie jestem groupie. Pytam, ponieważ mnie to interesuje. //


O, losie, mam wrażenie jakbym rozmawiał z jakąś fanką.
A. Lepiej sobie to powiedzieć, zważywszy na naszą przeszłość... //
B. Fanką? Nie jestem fanką, jestem twoją byłą. -5?


♥ Nataniel: Zaskoczyło mnie, że znalazłem tu lokalną gwiazdeczkę. Myślałem, że jest to zdezelowane miejsce dla licealistów.
A. Bardzo miło jest kelnerce „zdezelowanego miejsca”. +5 (// Nataniel)
B. Poważnie, robicie to od szkoły średniej i ciągle się jeszcze sprzeczacie? (-5 Nataniel)
C. Możecie obaj tu posiedzieć i coś sobie wypić. Spokojnie! -5 (// Nataniel)


A jeśli nie, to co?
A. (Lepiej będzie, jeśli zainterweniuję.) //
B. (Wolę pozwolić im samym rozstrzygnąć ten spór.) //


W każdym razie posłuchaj mojej rady. To nie jest najlepsze towarzystwo dla ciebie.
A. To zabawne, mam wrażenie, że ludzie mówili to samo o tobie w czasach liceum. +5
B. Z pewnością masz rację. -5
C. Będę się z nim widywać, jeśli będę mieć na to ochotę. //

Odcinek 6


A. (One są śmieszne. Wolę udać się w stronę akademika.) // (dalszy dialog)
B. (Waham się... Powinnam się z nim zobaczyć? Przecież się znamy. Mam prawo się z nim przywitać.) +10 (dalszy dialog) (możliwa ilustracja)


Pomogłem ci w kawiarni, rozmawialiśmy, nawet zaopiekowałem się twoją raną... A ty, dwa dni później, traktujesz mnie ozięble.
A. Nie chciałam być wzięta za jedną z twoich groupies. -5
B. Ja tylko nie chciałam ci przeszkadzać! Wyglądałeś na dość zajętego. // (możliwa ilustracja?)


Pff...
A. Pff? Tak jakby ci się nie podobało... -5
B. Chyba nie jest łatwo, jeśli wzbudzasz zainteresowanie zawsze, gdy gdzieś idziesz. +5
C. A więc wróciłeś na uczelnię? //


Tja... Dla mnie też na początku było to dziwne, ale potem przestałem już na to zwracać uwagę.
A. Przyznaję, że nie jest to zbyt przyjemne... //
B. Mogłabym się przyzwyczaić. +5 (ILUSTRACJA)

Odcinek 7

Słowo „zaciągnęła” szczególnie dobrze oddaje istotę sytuacji. Mógłbym zostać w domu i komponować.
A. Jeśli będziesz wychodził z domu tylko po to, żeby zagrać koncert lub zarejestrować materiał, to zamienisz się w starego pustelnika. +5
B. W każdym razie cieszę się, że cię widzę. -5
C. Priya ma dar przekonywania. // (dalszy dialog)


Delikatnie mówiąc. Ale jest w zasadzie jedyną, która spróbowała zostać ze mną w kontakcie od czasów liceum, więc nie chcę jej odpędzać.
A. Jak to "jedyną, która spróbowała zostać w kontakcie"? -5
B. Tak, w dodatku jeśli chcesz "odpędzić Priyę", bądź przygotowany na konsekwencje. //


Tak, umówiłem się potem z Priyą w barze. Ale muszę jeszcze zdzwonić się z tym cholernym menadżerem, do niczego się nie nadaje.
A. Naprawdę? Co się dzieje? // (dalszy dialog)
B. Dobra, pozwolę ci zadzwonić. //


Kwestie trasy, zespołu, nie powinno cię to interesować.
A. Powiedz mimo to, okaże się. // (dalszy dialog)
B. OK, rozumiem. Pozwolę ci zadzwonić. //


Cóż... Menadżer zespołu widzi nas już na wielkich plakatach. On absolutnie chce, żebyśmy zaczęli jeździć w trasę po kraju... Wydaje mi się, że jest trochę za wcześnie...
A. To prawda, że jest wcześnie. +5
B. Wręcz przeciwnie! To genialne! Zgódźcie się. +10


Nie, teraz nagrywamy nowy materiał, więc zostanę na kilka miesięcy na uczelni.
A. Napisałeś już piosenki do nowego albumu? //
B. Jestem pewna, że Kastiel chciałby porozmawiać chociaż raz na inny temat, niż zespół. +5
C. Uważaj na tłumy fanów, które zaraz tu będą! -5

Odcinek 8

Chyba jedyne wolne miejsce jest koło ciebie.
A. O, cześć, tak, usiądź tutaj. Przepraszam, ale nie będę dzisiaj zbyt dobrym towarzystwem. //
B. Nic tak nie poprawi mi humoru, jak wokalista Crowstorm siedzący obok mnie. -5
C. A chciałam mieć dyskretne miejsce, tak żeby wszyscy o mnie zapomnieli. Jak tu usiądziesz, to nici z mojego planu. +5


Nie wiem, usłyszałem tylko jak spada. W tym momencie podniosłem głowę. Czemu pytasz, co tam jest?
A. Nic. (Schowałam karteczkę przed Kastielem. Nie mam serca, żeby mu powiedzieć, co się dzieje.) //
B. Jeśli to ty, to wcale mnie to nie śmieszy. -5
C. (Włożyłam mu karteczkę w dłoń.) +5


Łał... I... To prawda?
A. Oczywiście, że nie! //
B. Tak, to prawda, nie wspominałam ci? -5
C. Więcej tego nie zniosę, jest coraz gorzej... Muszę stąd wyjść. +5


To ja ją uratowałem, więc mam chyba prawo ją odwiedzić!
A. Wszystko w porządku, nic się nie stało. +5
B. Nawet się jeszcze nie ubrałam, ani nie uczesałam. Kastiel, możemy zobaczyć się później? //



A. Całe wieki nie widziałam już takiej empetrójki. Znalazłeś ją na pchlim targu? +5
B. Być może kiedyś będziesz występować razem z nimi na scenie... //
C. Mogłabym ich znaleźć na YouTubie, ale w tej formie to naprawdę oryginalne! -5

Odcinek 9

Mam wrażenie, że masz się dużo lepiej. Nie widzieliśmy się od czasu epizodu ze śpiącą królewną.
A. Tak... Znacznie lepiej. Jeszcze raz dziękuję za uratowanie życia. //
B. Minęło już trochę czasu, miałam chwilę, żeby dojść do siebie. -5
C. Śpiąca królewna, która omdlewa ze stresu na zajęciach z rozwoju osobistego. Nie wiem, czy tak to leciało w tej bajce. +5


A dlaczego miałbym się zjawić na takiej imprezie?
A. Jeśli nie masz innych planów, nie wiem... Mogłoby być sympatycznie. //
B. To prośba mojej szefowej. Chce, aby na imprezie zjawiły się osoby cieszące się pewną popularnością... Trochę mnie to rozśmieszyło, ale może faktycznie miałbyś ochotę przyjść. +5
C. Wolałabym mieć towarzystwo, dlatego ci to proponuję... // (dalszy dialog)


Czy to będzie randka?
A. Nie! To tylko zaproszenie, aby pójść ze mną na tę imprezę, t-to wszystko. Żadna randka nie jest w to wpisana. //
B. Dlaczego nie? +10


Na to wygląda... Nie miałem w domu nic do jedzenia, więc skorzystam z okazji, żeby dyskretnie podkraść coś z bufetu.
A. Jestem pewna, że w rzeczywistości uwielbiasz tego rodzaju imprezy towarzyskie. +5
B. To miło, że przyszedłeś! W środku jest już tłum. Ostatni spóźnialscy powinni niedługo przybyć. Dołączę do ciebie niebawem. -5
C. W takim razie mam nadzieję, że bufet cię nie rozczaruje. //


Prawdziwa organizatorka wydarzenia, może zatrudnimy cię na nasze koncerty.
A. Świetnie radzicie sobie beze mnie. //
B. Żeby stawiać czoła fankom, które za tobą biegają? Nie, dziękuję! -5 (dalszy dialog)
C. Chciałabym! +5


Uważam to za całkiem zabawne.
A. Prawda, to musi być dość schlebiające. //
B. Tak, ja też. Uważam, że są niedorzeczne, ale zabawne. -5


Amber: Ale wiedziałam, że tu będziecie... I stwierdziłam, że dobrze mi zrobi, jeśli oderwę się trochę od mojej codziennej rzeczywistości... Potrzebowałam tego po takim dniu.
A. Dlaczego? Co się stało? //
B. Dobrze zrobiłaś, że przyszłaś. Poprawi ci się humor. // (+5 Amber)
C. Nie wiedziałam, że jesteście przyjaciółmi. -5


Długo jeszcze będziemy musieli tutaj stać? Możemy wejść?
A. Hmm, nie wiem... Biorąc pod uwagę, co się wcześniej wydarzyło, nie jestem pewna, czy mam ochotę, abyście wchodzili. //
B. Tak, wejdźcie... //


I dobrze wiem, że nie jesteś nastolatką z moich koncertów. Nie masz z nimi nic wspólnego. Przykro mi, że tak to odebrałaś.
A. Dziękuję... Doceniam twój wysiłek. Jestem zaskoczona, że widzę was tutaj razem. //
B. No, nie jestem przekonana, że to szczere na 100%. //


Bardzo ci w niej do twarzy.
A. Naprawdę? Można by pomyśleć, że się ze mnie nabijacie... //
B. Dziękuję... //



A. (To posuwa się zbyt szybko) Przepraszam, ja... Nie mogę! //
B. (Zbliżyłam do niego swoją twarz...) // (możliwa ilustracja)

Odcinek 10

Nie miałem zamiaru się wtrącać, ale czułem, że sytuacja wymyka się spod kontroli.
A. Dzięki, Kastiel. //
B. Wszystko jest w jak najlepszym porządku. // lub +
C. Ta furiatka nie rozumie, co do niej mówię! -5


Jeżeli dobrze pamiętam, powiedziałaś, żebym nie zwracał się do ciebie jak do "piętnastoletniej smarkuli, która przychodzi na moje koncerty..."
A. Nawet z perspektywy czasu uważam, że to dobra rada. //
B. Przepraszam... Ten wieczór, to nie był mój wieczór... I niestety przyszedłeś w najgorszym możliwym momencie. Nie myślałam tego. -5
C. Tak, Kastiel... Może i mówiłam pod wpływem gniewu, ale miałam rację. Nie dam sobie wejść na głowę. +5


Pff… Amber wyszła z wieczoru w tym samym czasie, co on… Martwiła się.
A. A więc... Przyjaźnisz się z Amber? // (dalszy dialog)
B. Powiedziała ci, co się stało? Za każdym razem mam wrażenie, że Nataniel jest o włos od wyznania mi prawdy, ale... -5 (dalszy dialog)
C. Rzeczywiście już was potem nie widziałam... Tak myślałam, że szybko sobie poszliście. //


Tak. To jakiś problem?
A. Nie... Ale... Biorąc pod uwagę waszą historię, nie przeszło ci przez myśl, że Amber może dalej coś do ciebie czuć? +10 (dalszy dialog)
B. Nie, wcale... Uważam, że dojrzała i kompletnie się zmieniła. Aż miło popatrzeć. //
C. Biorąc pod uwagę jaka była z niej żmija w liceum, jestem zaskoczona. Mieliśmy o niej takie samo zdanie. //


Hmm... Będziemy więc kiedyś musieli porozmawiać o twoich nastoletnich marzeniach.
A. Hmm... To jest prywatne. //
B. (Wbrew sobie się zarumieniłam. Odchrząknęłam, żeby się opanować i spróbować ukryć jak bardzo jestem zakłopotana.) //


Hmm... Będziemy więc kiedyś musieli porozmawiać o twoich nastoletnich marzeniach.
A. (Wbrew sobie się zarumieniłam. Odchrząknęłam, żeby się opanować i spróbować ukryć jak bardzo jestem zakłopotana.)
B. Już je znasz. // lub +5


Nie. Myślę, że go chroni, ale jednocześnie to jest ich problem i radzę ci, żebyś zostawiła to im. Inaczej po prostu ściągniesz na siebie kłopoty.
A. Wygląda jakby potrzebował pomocy. +5
B. Tak, z pewnością masz rację.


Hmm. Okej, wracam do siebie wziąć prysznic zanim spotkam się z zespołem na próbie.
A. Dobrze, ja wracam na kampus. Może do zobaczenia później. //
B. Może mogłabym... pójść razem z tobą. //


Myślałem, że zasnę.
A. Tak, no przepraszam, ale gdybyś nie przyszedł tak wcześnie, to by tak nie wyszło. -10
B. A ja przed chwilą myślałam, że dostanę zawału serca! //


Pff... Domyślam się, że nie takiego wieczoru oczekiwałaś.
A. Jestem pewna, że możemy spędzić tutaj miły wieczór. Włączę muzykę i będziemy mogli pogadać. // lub +5
B. Mimo wszystko możemy spróbować wyjść... prawda? -5
C. To nie twoja wina.



A. Wow, to było... Teraz lepiej rozumiem całe zamieszanie. Ten klip jest genialny. // lub +5
B. Ta aktorka... kto to? +5
C. Ciężko mi zrozumieć, dlaczego idziesz do dziewczyny, która ma zamiar cię otruć. Nie ma na to wytłumaczenia, ale klip jest niesamowity!



A. Tak, ale ja się czuję niezręcznie... wiedząc, że są tuż za drzwiami, gdy rozmawiamy. -5
B. Domyślam się, że to nie jest takie oczywiste. //
C. Nie obawiasz się tego, co powiedzą, gdy stąd wyjdziesz? +5


Wiesz... Nie masz czego zazdrościć dziewczynie z teledysku.
A. (Byłam tak zaskoczona tym zdaniem, że aż mnie zatkało. Nie wiedziałam, co odpowiedzieć.) // lub +5
B. Dlaczego myślisz, że jej zazdroszczę? -5
C. Ale jest czego.

Odcinek 11


A. (Wyślę mu kolejną wiadomość i zobaczymy, co dalej...) // lub +5
B. (Przeczytałam komentarze napisane po przekątnej... Wszystkie szaleją na jego punkcie. W końcu wyłączyłam telefon.) //



A. Chani… Chodź, odpuszczamy. //
B. To dziwne, przecież bardzo dobrze znam stałego bywalca tego baru, pewien... Nataniel! To panu nic nie mówi? -5
C. Ach, Chani, to dlatego, że podałaś nasze pseudonimy! Przepraszam, powinnyśmy być zapisane na liście jako Maria i Paulina. +5


Wszystko gra?
A. Klip jest niesamowity. Dalej nie wierzę, jaki osiągnęliście sukces. Dobrze to znosisz? //
B. Tak, a u ciebie? //
C. Tak, jeszcze raz dziękuję, że nas wpuściłeś. Zanim przyszłyśmy, myślałyśmy, że dzisiaj w Snake Roomie odbywa się zwykła impreza. +5


Wszystko gra?
A. Chcesz powiedzieć, odkąd pocałowałeś mnie przed grupą fanek, a potem nie dawałeś znaków życia przez cały tydzień? +5
B. Tak, wszystko gra.
C. Byłam zaskoczona, że nie odezwałeś się od czasu naszego wspólnego wieczoru... Ale tak, wszystko gra. A u ciebie?



A. Hmm, wolę inną, małą grupę, ale pewnie ich nie znasz. Nazywają się Crowstorm. //
B. To genialne! +5
C. Muszę posłuchać trochę dłużej, żeby stwierdzić, czy naprawdę mi się podoba. -5


Tylko na jedną noc...
A. Jedna noc... Chcesz powiedzieć bez kolejnego dnia? //
B. To interesująca propozycja... //
C. (Odsunęłam od niego dłoń.) //


Co ty na to...?
A. N-nie... Nie. //
B. To... kuszące... // (ILUSTRACJA)

Odcinek 12


A. (Położyłam się koło niego i czule pocałowałam go w szyję.) -5
B. (Skorzystałam z faktu, że jeszcze spał, aby pójść do łazienki i wziąć prysznic...) // lub +5


Cholera... Muszę być w studiu nagraniowym za dziesięć minut.
A. Już? W sobotę? Tak rano? //
B. Mogę tutaj trochę zostać? Mogłabym... przygotować śniadanie albo brunch czekając na twój powrót. -5
C. Okej, ja wracam na miasteczko akademickie. +5



A. (W końcu... Tak to uzgodniliśmy. Podobało mi się to, co się wydarzyło i oboje byliśmy zgodni, że to będzie tylko jednorazowa przygoda...) //
B. (Jestem zawiedziona jego zachowaniem... Mimo wszystko oczekiwałam więcej uwagi...) -5


Nie dałaś mi skończyć.
A. Wydaje mi się, że wszystko już zostało powiedziane. -5
B. Daję ci ostatnią szansę, aby ze mną porozmawiać. +5
C. Słucham. //



A. Zawiodłeś mnie, posunąłeś się za daleko.
B. Bawisz się moimi uczuciami, Kastiel. +5

Odcinek 13


A. Słuchaj, wiem że ostatnim razem nam przeszkodzili... // lub +5
B. Cieszę się, że cię widzę. // lub +5
C. I co, nasze zdjęcia w gazecie nie spowodowały zbyt wiele kłopotów? +5


Przechodziłem tędy, kiedy...
A. Sądziłam, że się nie spotkamy, bo jesteś zbyt zajęty... I czekałam na wiadomości od ciebie w ten weekend. -5
B. Super byłoby spędzić z tobą ten wieczór... Żałuję, że wcześniej cię nie widziałam. +5


Muszę wracać... Członkowie zespołu przyjdą do mnie, żeby komponować.
A. Na pewno musisz? +5
B. Rozumiem, na pewno jesteś wyczerpany po całym dniu prób... //
C. A więc nie zobaczymy się w ten weekend? -5



A. Rozumiem. Powinieneś być już z nimi dawno, nie mogą komponować bez wokalisty. +5
B. Dziękuję, że mnie odprowadziłeś. //


A-ale... Rozumiem, że ty możesz mieć obawy. Możemy bardziej uważać, gdy jesteśmy w miejscach publicznych.
A. Przyznaję, że trochę przeszkadza mi fakt, że jakiś paparazzi może ukrywać się teraz w tych krzakach i czekać na moment, aby zrobić idealne zdjęcie. //
B. Nie... Jestem raczej zaskoczona. Nie sądziłam, że chcesz się do tego "przyznawać". // lub +5



A. A jak tam impreza z chłopakami u ciebie? Wszystko poszło dobrze? -5
B. Udało ci się coś skomponować wczoraj wieczorem? //
C. Ciężko mi uwierzyć, że udało nam się w końcu spotkać. +5



A. (Podeszłam, objęłam go w pasie, a następnie pocałowałam.) -5 (dalszy dialog)
B. (Dyskretnie chwyciłam go za rękę.) +5



A. To dlatego, że się boisz...
B. Boisz się zawieść swoje fanki...
C. Nie lubisz kiedy to robię? //

Odcinek 14


A. Czy coś się między wami wydarzyło? -5
B. Tak, chyba dobrze się znacie. +5
C. Tak, zmieniła się całkowicie, tak fizycznie, jak i mentalnie. //



A. Myślałam, że nie lubisz publicznego okazywania uczuć. +5
B. Zobaczymy się wkrótce? -5


Jeżeli wyjadę w trasę... Co się wydarzy?
A. Myślałam, że mieliśmy nie myśleć o tym do dnia wyjazdu i korzystać z naszego związku w międzyczasie.
B. To proste. Poznasz wiele osób, zostaniesz sławny i wrócisz po mnie na jednym ze swoich licznych jachtów, abyśmy popłynęli na wakacje na Tahiti. +5
C. Nie chcę cierpieć przed dniem wyjazdu. Nie ma sensu o tym myśleć.

Odcinek 15

Tja, wydaje się to dobrym pomysłem.
A. Chodź, nie będziemy się przejmować. Wystarczy tylko ignorować twoje fanki. +5
B. Rozumiem... W takim razie możemy porzucić pomysł tego typu wyjść... -5
C. Pójdziesz tam incognito, przykleimy ci sztuczne wąsy i założysz okulary! //


Ja... Możemy skorzystać z okazji i porozmawiać po drodze, ale odprowadzę cię na kampus.
A. Boisz się, że wylądujemy razem w twoim mieszkaniu, czy co? Przecież nie byłby to pierwszy raz... -5
B. Nie masz ochoty, żeby spędzić dalszą część wieczoru tylko we dwoje? +5
C. Tak, tylko... Ja wolałabym zakończyć wieczór nieco bardziej... "pikantnie", jeśli wiesz, co mam na myśli. //

Odcinek 16

Dlaczego w takiej sytuacji?
A. Bo Kim nalegała, a on chciał rozmawiać tylko ze mną. -5
B. Nie wiem... To jego sposób na proszenie o pomoc. Ufa bardzo niewielu osobom. //


Dlaczego w takiej sytuacji?
A. Może dlatego, że jestem jego dziewczyną? //
B. Bo Kim nalegała, a on chciał rozmawiać tylko ze mną. -5


Ten facet potrzebuje uwagi i ma dziwny sposób na chronienie przyjaciół.
A. Nie wiedziałam, że został zaatakowany zanim tam poszłam. //
B. Po prostu próbuje wezwać pomoc, ale nie wie, jak się do tego zabrać! To pewne, że nas potrzebuje. -5


Mogłem ci towarzyszyć, mogłem się przynajmniej upewnić, że wszystko z tobą w porządku.
A. Zareagowałam pod wpływem impulsu. //
B. Niekoniecznie cię potrzebuję, aby się chronić, Kastiel. -5
C. Rzeczywiście, powinnam była cię uprzedzić. +5


Nie, chciałem ci pokazać coś bardziej... osobistego.
A. Już...? Myślałam, że zrobimy to... u ciebie. +5
B. (Czekałam w ciszy.) //


Nie wiem, jak ty to robisz, że nie masz tego dosyć. Ciągle sam jestem zirytowany z tego powodu.
A. Przyznaję, że czasem wolałabym, abyśmy porozmawiali o czymś innym. // lub +5
B. Ależ nie Kastiel, to twoja kariera, to ty. Jak mogłabym mieć tego dosyć? -5


Na początku może się wydawać, że to nic takiego, ale szybko może się to przekształcić w koszmarną spiralę.
A. Z pewnością będę lepiej spać, kiedy będę pewna, że to, co wydarzyło się w środę, już się nie powtórzy. +5
B. Za bardzo się o to nie martwię... Wszystko wróci do normy.


Przez lata po jego śmierci zasypiałem przy muzyce.
A. Jak dokładnie zmarł Demon? +5
B. A teraz jest już lepiej? //



A. Noszenie gitary przez cały dzień musi bardzo obciążać ramiona, prawda? Mogłabym ukoić twój ból. // lub +5 (ILUSTRACJA)
B. (Odłożyłam buteleczkę. Dobrze wiem, jak się kończą takie rzeczy... I... Nie czuję się gotowa.)

Odcinek 17

Ale było fajniej, gdy Demon tu jeszcze był.
A. Och, przepraszam, nie chciałam... Zobaczyłam wystające zdjęcie i... -5
B. Nigdy nie myślałeś o tym, aby wziąć innego psa...? //


Jeżeli zostaniemy zauważeni w kraju, w którym nie jesteśmy jeszcze zbyt znani, to czeka nas światowa popularność...
A. Tak, ale Crowstorm niczego nie osiągnie, jeżeli leader grupy będzie wykończony! Musisz o siebie dbać! // lub +5
B. Rozumiem... Jestem pewna, że ci się uda.


Mieszkanie jest dla mnie praktycznie zbyt duże...
A. Wiesz... Gdybyś potrzebował towarzystwa, możesz do mnie zadzwonić. Jestem niedaleko. // lub +5
B. I... Nie masz ochoty przygarnąć jakiegoś zwierzaka, który by jeździł z tobą na próby i na koncerty...? // lub +5


Ale praktycznie nie widziałaś ich w tym roku.
A. Ewentualnie moglibyśmy spędzić wieczór razem... we czworo... z moimi rodzicami! // lub +5 (ILUSTRACJA)
B. Tak... Nie wiem... I może to nie jest dobry pomysł, aby tak wcześnie przedstawić cię moim rodzicom jako mojego "chłopaka"...

Odcinek 18

Może zmusili ją, żeby skontaktowała się z kimś bliskim, nie wiem, może chcą cię tam ściągnąć.
A. Masz bujną wyobraźnię… Nie widzę w jakim celu mieliby próbować mnie tam przyciągnąć. -10
B. Idę, wszystko się okaże. //


Posłuchaj, idź tam. Ale dzwonimy do siebie i pozostajemy w kontakcie, aż będę pewien, że nie ma żadnego niebezpieczeństwa…
A. Kastiel, nic się nie stanie, nie musimy posuwać się aż tak daleko.
B. Ok, zgoda. //


Chcesz dzisiaj spać u mnie?
A. Tak. Tak, chcę. Wieczór był naprawdę ciężki, nie mam odwagi spędzić tej nocy sama. // lub +5
B. Nie, myślę, że tym razem wolę wrócić do siebie...


Nie śmiej się, naprawdę udowodniono, że to obniża poziom kortyzolu, hormonu stresu, w twoim organizmie.
A. Jeżeli opowiadasz mi te bajki, żeby mnie rozśmieszyć, to muszę przyznać, że to działa. //
B. Chcesz, żebym spróbowała, żeby się ośmieszyć, tak? -5
C. Okej, spróbuję! +5


Och... Słyszałem o tym. Nie podjąłem jeszcze decyzji i...
A. Chciałabym, abyś przyszedł... // lub +5
B. Będą moi rodzice, więc nie masz wyboru! -5



A. Hej, wszystko gra? Nie wiedziałam, że tu będziecie. //
B. Hahaha! Kto to Gabin? // (-5 Yeleen)



A. Wszystko gra, kochanie? Właśnie cię szukałam. Nie wiedziałam, że przyszedłeś! // lub +5
B. Och, Kastiel, szukałam cię. Moi rodzice wkrótce się pojawią. Musisz się z nimi spotkać.
C. Hej, wszystko gra? Yeleen, nie wiedziałam, że przyjdziesz. Nie widziałam cię po twojej obronie. //



A. I my... Jesteśmy razem... // (ILUSTRACJA)
B. Tak, odnaleźliśmy całą grupę znajomych ze Słodkiego Amorisa! To naprawdę fajne.

Odcinek 19

Tak, jest jedna scena rozgrywająca się w tłumie. A ponieważ twój ojciec wydawał się naprawdę zainteresowany, kiedy ostatnim razem rozmawialiśmy... Pomyślałem sobie, że...
A. Mówisz poważnie? Naprawdę zgodziłbyś się, żeby mój ojciec zagrał w teledysku? -5
B. Zaraz do niego zadzwonię, żeby mu o tym powiedzieć! //
C. A czy ja też mogłabym być statystką?! +5


Oczywiście, że tkwimy tutaj z mojej winy!
A. Nie chcesz, żebyśmy zostali? Dobrze nam tutaj. +5
B. Ależ nie, po prostu boję się, że wszystko wymknie się spod kontroli... -5
C. Okej, wychodzimy! //



A. A ty, Kastiel...? Nie widziałam, kiedy wyszedłeś z imprezy, podobało ci się? //
B. Mam nadzieję, że wszyscy byli zadowoleni... To było organizowane trochę na ostatnią chwilę. //


Oboje wiedzieliśmy, że mogło do tego dojść...
A. Kastiel, boję się o nas... +5
B. Tak, wiedzieliśmy... Ale myślałam, że do tego czasu znajdziemy jakieś rozwiązanie. //
C. A więc jak... powinniśmy od razu zakończyć nasz związek?

Odcinek 20

Żartujesz? Chciałbym móc zaproponować ci więcej...
A. Wiem, że to, nad czym pracujesz, jest bardzo ważne. Nie musisz się z tego powodu biczować, Kastiel.
B. I tak wspaniale, że udało ci się znaleźć ten wieczór... dziękuję ci! +5
C. Ja też chciałabym, żebyśmy częściej się widywali... Ale zadowalam się tym, co mamy. //



A. TAK! Tak, pojadę z tobą!!! // (ILUSTRACJA)
B. J-Ja... Kastiel, to bardzo poważna decyzja, ja...


Love Life

Odcinek 1

*** Czyżbym słyszał Pancake'a? ***
A. Tak, wybacz, ale muszę go wyprowadzić. Będę lecieć. //
B. Tak, muszę kończyć. Potrzebuje mnie prawdziwy mężczyzna mojego życia. +5



A. Hej, co jest? Żadnej hordy groupies by upamiętnić nasze spotkanie i umieścić je na Snapchacie? +5
B. Tak bardzo za tobą tęskniłam! //


To miło, że wpadłaś! Co tam u ciebie?
A. Wybacz. Yael chciała mi absolutnie opowiedzieć o nowym artyście, którego reprezentuje i… -5
B. Trzeba przyznać, że po całym dniu rozwieszania twoich zdjęć w barze, wystarczająco się na ciebie napatrzyłam! +5


Będę mógł zrealizować całe mnóstwo projektów: album akustyczny, składankę z coverami utworów Winged Skull...
A. Te wszystkie projekty są super! Nie mogę się doczekać, by móc tego wszystkiego posłuchać! +10
B. Mimo wszystko uważaj, by nie łapać kilku srok za ogon… -5

Odcinek 2


A. (Mimo wszystko namiętnie go pocałowałam.) -5
B. (Tylko się z nim przywitałam.) +5


Mam dość słuchania klikania zdjęć... Jak długo jeszcze muszę zostać?
A. Rozumiem... To nie potrwa długo, a ty powinieneś skupić się na tym, co najważniejsze. Wystawa jest hołdem dla waszej pracy. //
B. Kastiel... Dopiero co przyszedłeś... Poza tym... przydałaby mi się promocja kawiarni.


Wiesz, że... jeżeli to tylko kwestia pieniędzy, możesz mi powiedzieć i...
A. Nie chcę, aby stanęły między nami historie z pieniędzmi. +5
B. Nie. To miłe, ale CBC to było moje wyzwanie i je zrealizuję. Chcę sobie sama z tym poradzić. -5


Z przyjemnością. Dobrze, zostawiam cię. Zerknę na to płótno z bliska...
A. Okej na razie. //
B. Nie zapomnij powiadomić wszystkich, że często tutaj przychodzisz! -10


W związku z tym, co powiedziałaś mi o bankowcu...
A. To nieważne. To, co się właśnie wydarzyło jest ważniejsze, niż nieudany wieczór... +5 (ILUSTRACJA)
B. To pewne, że wolałabym, aby klienci zostali trochę dłużej... Ale jest jak jest, nie mogliśmy tego przewidzieć. -5


Jak myślisz, powinienem był od razu nakręcić ten filmik? Źle zareagowałem?
A. Powiedzmy, że... Powinieneś spróbować postawić się na miejscu Zacka... +10 (ILUSTRACJA)
B. Nie, dobrze zrobiłeś. Zack powinien był wstawić się za tobą przed managerem. //


Mam wrażenie, że cię zawiodłem... Przepraszam...
A. To prawda, Zack powinien był cię wesprzeć.
B. Nie miałeś złych zamiarów. Z pewnością Zack też nie... Jego pomysł nie był taki zły. -5


Ale jeżeli grupie tak zależy na tym filmiku... To muszę to przemyśleć...
A. Nat... Nie nauczyłeś się niczego na ten temat podczas szkolenia z cyberprzestępczości? +10 (ILUSTRACJA)
B. (Szturchnęłam Nata łokciem, aby coś powiedział.) //



A. Kastiel, wydaje mi się, że nie masz za bardzo wyboru... Zrób to dla grupy. +5 (+5 Hyun) (ILUSTRACJA)
B. To niesprawiedliwe, nie sądzisz? Przeprosiny nie powinny wypływać od Zacka?


Mam wrażenie, że wszyscy postradali zmysły.
A. Kastiel, nie bierz tego w taki sposób. Priya po prostu nauczyła się kierować swoją pasją. -10 (+5 Priya)
B. Priya... Czy to dobry moment, abyś była tak profesjonalna? +10 (ILUSTRACJA)


Rayan: Widziałem jak ludzie dziwnie szeptali, a potem twoi przyjaciele się kłócili, ale nie wiem, co się stało.
A. Wydaje mi się, że Kastiel jest przede wszystkim zawiedziony reakcją Zacka. -10 (-5 Rayan)
B. Wszystko zaczęło się od wideo, które pojawiło się na Twitterze. +5 (+5 Rayan) (ILUSTRACJA)

Odcinek 3

To chyba nie byłby zaraz koniec świata, gdybym zobaczył się z Hyunem jutro...?
A. Rozumiem. Ja też, gdybym tylko mogła uniknąć tego spotkania w banku... +5
B. Niestety. Obawiam się, że musisz się tym zająć teraz. Taka cena popularności... -5


Hyun: Wiesz… Nie jestem pewien, czy w pełni zdajesz sobie sprawę, co się dzieje. To było… naprawdę mocne!
A. Tak czy inaczej, mamy chyba jeszcze prawo trochę pożartować. Przecież nie jesteśmy teraz w sieci! +5 (-5 Hyun)
B. Nie martw się, Hyun. Kastiel już taki jest. +5 (+5 Hyun)
C. Kastiel… Obawiam się, że to nie najlepszy moment na takie żarty… -5 (+5 Hyun)


Oglądasz za dużo seriali, Hyun…
A. “CSI: Kryminalne zagadki. Crowstorm”, w poprzednim odcinku… (-5 Hyun)
B. A ty widzisz inne wyjaśnienie? Spójrz prawdzie w oczy, Hyun ma rację. // (+5 Hyun)


Taaa… Nie jestem pewien, czy on jest odpowiednią osobą, żeby…
A. To byłoby bardziej dyskretne niż złożenie formalnej skargi. //
B. Powiedz raczej, że nie masz ochoty być jego dłużnikiem. +5


To on powinien mnie najbardziej wspierać. A zamiast tego pyta, czy może chciałbym mu się do czegoś przyznać…
A. Postaw się na jego miejscu. Zresztą z tego, co o nim mówisz, wynika dokładnie to samo… że tak naprawdę nigdy nie znamy ludzi do końca. +10
B. To twój przyjaciel. Źle zinterpretowałeś to, co miał na myśli. Chciał być tylko pewien… -5


Serio? Przecież nie mogą ci tego zrobić. Trzeba ich posłać na drzewo!
A. Niestety nie wszyscy mamy tyle wolności, Kastiel… Ja nie jestem gwiazdą rocka. -5
B. Niestety nie jestem dość bogata, żeby móc sobie na to pozwolić. //
C. Następnym razem możesz negocjować za mnie, skoro jesteś taki mądry. +5

Odcinek 4

Niech zgadnę... Jestem pewien, że interesowało go także twoje życie uczuciowe?
A. Wyobraź sobie, że nie. Był bardzo uprzejmy. Wiesz, to prawdziwy pasjonat sztuki.
B. Oczywiście! Wytłumaczyłam mu, że obecnie trochę ciężko byłoby ukryć kochanka... +5



A. Słuchaj, wiem, że jest ci ciężko, ale... Oczekiwałam trochę większego entuzjazmu z twojej strony. -5
B. Wiesz, nic się nie zmieni, jeżeli będziesz tutaj przesiadywać i patrzeć na swój pępek... +10
C. Kastiel, w końcu wyjdziesz z tej sytuacji. Jestem pewna, że będziemy mieli ostatnie słowo w tej historii. //

Odcinek 5

Sucrette! Co ty tu robisz? Mieliśmy się spotkać?
A. Nie, po prostu... Wpadłam zobaczyć, czy wszystko dobrze. Martwię się o ciebie. -5
B. No tak, wydajesz się naprawdę szczęśliwy, że mnie widzisz, bardzo mi miło… Nie można już bez zapowiedzi wpaść na chwilę do przyjaciela? +5


I ty w to wierzysz, serio? Ja nie wiem już, co mam myśleć... Wiem tylko, że to wszystko mnie wkurza.
A. Myślę, że Gabin myli się, jeśli chodzi o Zacka. Moim zdaniem to po prostu oportunista. -5
B. Nie wszyscy reagujemy na stres w ten sam sposób. On najwidoczniej potrafi tylko chować głowę w piasek. +5


Nie mówiąc nawet o filmikach, które też pewnie się pojawią... Nie jestem pewien, czy chcę ponownie to wszystko odpalać...
A. Hej, Kastiel... wiesz, z przyjemnością świętowałabym uratowanie galerii z wszystkimi swoimi przyjaciółmi. Bez ciebie to nie będzie to samo... -5
B. Od kiedy pozwalasz, żeby czyjeś spojrzenia dyktowały ci, co masz robić? Kim pan jest...? +5

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.